Pismo z dnia 7 maja 2026 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Oświęcim, dnia 7 maja 2026 r.

Pan
Profesor Marcin Wiącek
Rzecznik Praw Obywatelskich

Szanowny Panie Rzeczniku

W imieniu Stowarzyszenia Romów w Polsce zwracam się do Pana Rzecznika z uprzejmą prośbą o zbadanie sprawy i udzielenie obywatelom polskim pochodzenia romskiego pomocy w celu rozwiązania bardzo istotnego dla nich problemu.

Chodzi o powszechne podawanie przez media publiczne (prasa, radio, telewizja, Internet) narodowości romskiej sprawców czynu zabronionego.

W ostatnich dniach społeczeństwo zostało poinformowane w mediach, m.in. że:

– „Gang Romów odpowiedział przed Sądem w Świdnicy za handel ludźmi. Mama i synowie werbowali do pracy za granicą i przechwytywali zarobki” („Gazeta Wrocławska” z dnia 13 marca 2026 r.);

– „Zwaśnione rodziny romskie swoja rację wyjaśniały siłą. Skończyło się aresztem i szpitalem” (artykuł na stronie Dobrego Tygodnika Sądeckiego z dnia 8 kwietnia 2026 r.);

– „Oszustwa na telefon. Na wnuczka, lekarza, policjanta, bank. Jak nie dać się nabrać oszustom” (Podkast Superwizjer TVN z dnia 21 marca 2026 r. . W programie wskazano na Romów z Zabrza jako tzw. podbieraczy).

Wskazane przykłady są tylko wierzchołkiem przysłowiowej „góry lodowej”, gdyż zjawisko ma charakter powszechny. Czytając poszczególne publikacje w których epatuje się „romskością”, czy „cygańskością” sprawców czynów zabronionych można dojść do wniosku, że jest to grupa obywateli polskich kompletne zdeprawowana, aspołeczna oraz nie przystająca do warunków życia w XXI wieku w Europie. Tymczasem tak nie jest, gdyż z danych urzędowych wynika, że skala przestępczości wśród mniejszości romskiej w Polsce jest mniejsza niż średnia w tzw. społeczeństwie większościowym, podobnie ilość Romów odbywających karę więzienia jest w stosunku do populacji Romów w Polsce znacząco mniejsza niż średnia dla populacji całego kraju. Prawda jest taka, że na pisaniu o negatywnych stereotypach panujących w naszym kraju odnośnie do Romów można zdobyć popularność portalu, gazety, czy innego medium a to przenosi się na sukces biznesowy.

Żadnemu dziennikarzowi, czy innej osobie rozpowszechniającej przedmiotowe informacje nie wpadłoby do głowy epatować czytelników tytułem artykułu brzmiącym np. wrocławski Żyd ojcem dziecka 12-letniej dziewczynki, w Opolu Niemiec ukradł auto, w Przemyślu Ukrainiec pobił swoją córkę, czy w Suwałkach Białorusin napadł na drodze na samotną kobietę podróżującą samochodem z dzieckiem. Chodzi oczywiście o obywateli polskich reprezentujących określoną mniejszość narodową lub etniczną, a nie o cudzoziemców. Dzieje się tak, bo o Romach można wszystko pisać, co się chce, gdyż co do zasady prawie nikt nie odezwie się w ich obronie z uwagi na panujący negatywny stereotyp a nadto nie stoi za naszą mniejszością rząd, czy ambasada lub konsulat Izraela, Niemiec, Ukrainy, czy Białorusi.

Standardową konsekwencją ukazania się przedmiotowych publikacji są setki rasistowskich i ksenofobicznych wpisów w Internecie.

Kto więc powinien bronić polskich Romów przed przedstawioną dyskryminacją? Polski system prawa formalnie zapewnia taką obronę. W szczególności są to następujące przepisy:

1) art. 2 i art. 31 ust. 1 i 2 Konstytucji, zgodnie z którymi Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, zaś wszyscy są wobec prawa równi oraz mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne a nadto nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny;

2) ustawa z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym:

  • art. 4 ust. 1 stwierdza, że „ Każda osoba należąca do mniejszości ma prawo do swobodnej decyzji o traktowaniu jej jako osoby należącej bądź też nie należącej do mniejszości, a wybór taki lub korzystanie ze związanych z tym wyborem praw nie pociąga za sobą jakichkolwiek niekorzystnych skutków.”
  • art. 6 tej ustawy zabrania dyskryminacji wynikającej z przynależności do mniejszości zobowiązując organy władz publicznej do podejmowania środków w celu ochrony osób, które są obiektem dyskryminacji, wrogości lub przemocy, będących ich skutkiem przynależności do mniejszości.

3) Kodeks karny – m.in. art. 119 par. 1 (przemoc, groźba bezprawna), art. 256 (nawoływanie do nienawiści), art. 257 (publiczne znieważanie);

Wśród wymienionych gwarancji szczególnie ważne są przepisy Kodeksu karnego. Nie można też zapominać o niezwykle ważnej roli Prokuratury, której działalność winna zapewnić praworządność i porządek w kraju, w tym przestrzeganie praw mniejszości narodowych i etnicznych a zwłaszcza mniejszości romskiej.

Realizacja wymienionych gwarancji oraz praw wobec naszej mniejszości nie wygląda jednak dobrze. Dotyczy to głównie działań Prokuratury, które ograniczają się do wydawania postanowień o odmowie wszczęcia postępowania z uwagi „na brak znamion czynu zabronionego”.

Wśród kilkudziesięciu odmownych postanowień z zawiadomienia Stowarzyszenia zdarzyło się jedno wskazujące na empatyczne podejście prokuratora do sprawy. Chodzi o Prokuraturę Rejonową Kraków – Śródmieście Zachód w Krakowie, która podjęła próbę oceny zjawiska. Stwierdziła ona, że w jej ocenie nie zostały wyczerpane znamiona przestępstwa z Kodeksu karnego, ale jednocześnie zauważyła ona, iż „eksponowanie nieistotnych dla relacji dziennikarskiej elementów stanu faktycznego, związanych z pochodzeniem etnicznym opisywanych postaci, w związku z czym istnieje ryzyko wywołania dyskusji publicznej, w ramach której utrwalane są krzywdzące stereotypy dotyczące danej społeczności, nie przystaje do etyki dziennikarskiej. Zachowanie tego typu …. nie narusza norm prawnokarnych , winno być oceniane przez pryzmat odpowiedzialności zawodowej związanej z wykonywaną profesją dziennikarza”.

Zaznaczamy, że jest to pierwszy i jedyny znany nam przypadek kiedy Prokuratura dokonała negatywnej oceny opisywanego czynu.

Jest nadzieja na zmianę podejścia Prokuratury do przedstawionej sprawy. W dniu 5 marca 2025 r. Prokurator Generalny wydał Wytyczne w sprawie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami. Piszemy „nadzieja”, gdyż wcześniej obowiązywały już Wytyczne Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z 2014 r., które niestety nie były realizowane przez niższe szczeble Prokuratury.

Naszym zdaniem sedno problemu nie tkwi bowiem w tym, czy mamy do czynienia z nienawiścią, czy też wyrazem stereotypów i uprzedzeń obecnych w każdym społeczeństwie. Obowiązki państwa, w tym Prokuratury, skupiać się powinny na ograniczaniu upubliczniania takich form wypowiedzi, które poprzez ich upowszechnienie prowadzą do naruszania wolności i praw innych osób.

Działania autorów wskazanych publikacji takie wolności i prawa naruszają. Nadto zauważamy, że odmowa wszczęcia dochodzenia względem sprawców czynu daje autorom publikacji swoisty glejt niewinności, wskutek czego będą mogli w swojej działalności tym bardziej eksponować swoje antyromskie przekonania posiadając w ręku przedmiotowe postanowienia.

Osobnym zagadnieniem jest podejście środowiska dziennikarskiego do zgłaszanych przez Stowarzyszenie Romów w Polsce próśb o zaniechanie nagannych działań względem mniejszości romskiej. Środowisko to w pewnej części jest negatywnie ustosunkowane do naszej mniejszości, czego zewnętrznym wyrazem jest oprócz stygmatyzujących publikacji. także nieudzielanie nam odpowiedzi na skargi, pisma, wezwania, czy prośby. Nawiasem mówiąc do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy jakiejkolwiek odpowiedzi na nasze interwencje od adresatów wskazanych na wstępie niniejszego pisma a przecież dziennikarzy też obowiązują przepisy dotyczące udzielania odpowiedzi na kierowane do nich pisma.

Na naganność wskazanych publikacji zareagowała Rada Etyki Mediów wydając w dniu 20 listopada 2020 r. (wcześniej w 2012 r.) specjalne oświadczenie. Zostało ono zainspirowane przez ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich. Poniżej przedstawiamy jego treść.

„Oświadczenie Rady Etyki Mediów„

Dziennikarz nie powinien wskazywać na narodowość lub pochodzenie etniczne sprawcy przestępstwa.

Określanie narodowości lub pochodzenia etnicznego sprawców czynów przestępczych powiela negatywne stereotypy, utwierdza błędne i krzywdzące przekonanie, że obywatele polscy o innym pochodzeniu etnicznym, albo zamieszkali w Polsce obcokrajowcy, są zbiorowym nośnikiem negatywnych cech.

Zdaniem Rady Etyki Mediów informowanie w mediach o narodowości lub pochodzeniu etnicznym sprawców przestępstw i czynów zabronionych, gdy okoliczności opisywanych zdarzeń nie mają nic wspólnego z narodowością lub pochodzeniem uczestniczącym w nich osób, przyczyni się do ich dyskryminacji i utrwala niekorzystny wizerunek tych mniejszości, funkcjonujący w świadomości społecznej. Wizerunek ten stanowi często podłoże postaw ksenofobicznych, przejawów nietolerancji, a w skrajnych przypadkach aktów fizycznej agresji motywowanych nienawiścią.

Czytelników, słuchaczy lub telewidzów w Polsce słusznie oburzają zagraniczne informacje medialne, które – w sytuacji, gdy narodowość sprawcy przestępstwa jest nieistotna dla opisu wydarzenia – dobitnie akcentują, że sprawcą jest Polak. Trafnie widzą w tym stygmatyzację Polaków jako narodowości. Nie powinni więc mieć do czynienia z podobnymi przejawami obawy i nieufności wobec mniejszości narodowych i etnicznych we własnym kraju.

O skierowanie uwagi dziennikarzy na naganność takich praktyk zwrócił się ostatnio do REM Rzecznik Praw Obywatelskich. Motywowany skargą, jaką otrzymał od Stowarzyszenia Romów w Polsce, przypomina, że z podobnym apelem wystąpiła do mediów REM osiem lat temu, na wniosek poprzedniego RPO. Adam Bodnar wskazuje, że jednoznaczne stwierdzenie REM z 2012 roku, iż zamieszczanie informacji podkreślających narodowe lub etniczne pochodzenie sprawców czynów przestępczych jest niezgodne z etyką dziennikarską, przyniosło wymierny skutek i liczba takich informacji spadła, przynajmniej w wiodących mediach i w portalach informacyjnych. Dziś jednak, zdaniem RPO, niezbędne jest przypomnienie tamtego apelu.

Rada Etyki Mediów w pełni podziela tę opinię.

W imieniu Rady Etyki Mediów
Ryszard Bańkowicz Przewodniczący REM
Warszawa, 20 listopada 2020 „

Podając powyższe Stowarzyszenie Romów w Polsce zwraca się z uprzejmą prośbą do Pana Rzecznika o wystąpienie do Rady Etyki Mediów by ta ponownie uchwaliła i upubliczniła przedmiotowe Oświadczenie. Prosimy również o podjęcie innych – wg uznania Pana Rzecznika – działań w celu ograniczenie wskazanego zjawiska, które dotyczy wyłącznie obywateli polskich pochodzenia romskiego.

Z góry dziękujemy za udzielenie nam odpowiedzi na niniejsze wystąpienie.

Z wyrazami szacunku
Prezes Zarządu Głównego
Roman Kwiatkowski

Wyróżnione

Strona Stowarzyszenia Romów w Polsce powstała w ramach Projektu realizowanego z Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021-2030

STOWARZYSZENIE ROMÓW W POLSCE
ul. Berka Joselewicza 5
32-600 Oświęcim
tel. +48 338 426 989

Napisz do nas...