Apel do mediów z dnia 26 marca 2026 r. w sprawie podawania przez dziennikarzy Telewizji TVN24 narodowości sprawców czynów zabronionych,

Apel do mediów z dnia 26 marca 2026 r.
Stowarzyszenia Romów w Polsce
Centrum Monitoringu Działań Antyromskich i Dyskryminacji
w sprawie podawania przez dziennikarzy Telewizji TVN24 narodowości sprawców czynów zabronionych

W dniu 21 marca 2026 r. Telewizja TVN24 w Podkaście Superwizjer wyemitowała reportaż Pana Roberta Głuszaka zatytułowany „Oszustwa na telefon. Na wnuczka, lekarza, policjanta, bank. Jak nie dać się nabrać oszustom”. Reportaż świetnie przygotowany pokazujący istotę działania przestępców metodą „na telefon”, samotność i bezradność osób poszkodowanych, niedoskonałości prawa, funkcjonowania banków, prokuratury i policji. Przez 43 minuty reportażu Pan Robert Głuszak oraz jego rozmówcy wyjaśniali widzom mechanizmy procederu, ale także sposoby na przeciwdziałanie tym oszustwom, głównie wśród starszego pokolenia Polaków.

Reportaż miał także charakter edukacyjny i prewencyjny, dzięki czemu wiele osób może uniknąć w przyszłości poważnych, często dramatycznych kłopotów finansowych. Dzięki takiej działalności dziennikarzy sprawcy przestępstw mogą być szybciej wykryci i skazani.

Tyle o pozytywnej stronie reportażu, czyli o „beczce miodu”. Niestety w tej beczce znalazła się też „łyżka dziegciu”. Nie wiadomo dlaczego na początku reportażu jego autor omawiając metody działania oszustów poruszył funkcjonowanie tzw. podbieraków, to jest osób odbierających na zlecenie przestępców pieniądze od ofiar. Stwierdził expressis verbis, że „podbieracy” wywodzą się ze środowiska romskiego z ulicy Buchenwaldczyków w Zabrzu. Co ciekawe , do końca reportażu ani razu nie wymieniono już społeczności romskiej jako sprawców coraz bardziej wyrafinowanych przestępstw metodą „ na telefon”, jednakże każdy widz programu TVN 24 słuchając wypowiedzi dziennikarzy do końca reportażu miał „z tyłu głowy” informację z początku programu, że te wszystkie przestępstwa wymyślili i realizowali polscy Romowie (obywatele polscy narodowości romskiej), co przecież nie jest prawdą. Była to ewidentna manipulacja, by ukierunkować myślenie odbiorcy reportażu na mniejszość romską.

Wskazana sprawa jest niezwykle ważna z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równości (art. 32 ust. 1 Konstytucji), gdyż dotychczas nie zauważyliśmy, aby media, w tym telewizja TVN, podawały pochodzenie etniczne sprawcy np. oszustwa, kradzieży, gwałtu czy rozboju, jeśli są oni obywatelami polskimi pochodzenia polskiego, żydowskiego, ukraińskiego, białoruskiego, litewskiego, czy niemieckiego. Zachodzi pytanie dlaczego niektórzy dziennikarze, w tym przypadku Pan Robert Głuszak, tak się zachowują, co chcą uzyskać? Czy chodzi o potwierdzenie własnego przekonania o pewnych stereotypach, np. że jak chodzi o oszustwo to za tym stać musi mniejszość romska?

Z naszych doświadczeń wynika, że każdorazowo po podaniu przez media, iż sprawcą jakiegoś niegodnego czynu była osoba pochodzenia romskiego, pojawiają się w Internecie nienawistne wpisy pod adresem obywateli polskich pochodzenia romskiego, co często wywołuje naszą reakcję w postaci kierowania zawiadomień do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Powoduje to samoistne nakręcanie się spirali nietolerancji i dyskryminacji.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że Telewizja TVN od lat buduje swój wizerunek medium stojącego na straży wartości demokratycznych, praw obywatelskich, wolności słowa, a także poszanowania praw człowieka i idei społeczeństwa otwartego oraz wielokulturowego. Tym większe zdziwienie i niepokój budzi sytuacja, w której w przekazie tej stacji pojawiają się treści stygmatyzujące całą narodowość.

Odpowiedzialność mediów polega nie tylko na informowaniu, lecz również na kształtowaniu wrażliwości społecznej oraz przeciwdziałaniu mechanizmom prowadzącym do marginalizacji określonych grup i napięć społecznych. Każde odstępstwo od tej zasady osłabia zaufanie do deklarowanych wartości i może prowadzić do realnych konsekwencji społecznych, z eskalacją nienawiści i przemocy włącznie.

Mając na uwadze przedstawiony przypadek wystąpiliśmy do kierownictwa redakcji TVN 24, by publikując bulwersujące informacje o bezprawnych i niegodnych czynach, dziennikarze tej Telewizji nie podawali żadnych danych dotyczących narodowości obywateli polskich, gdyż narusza to przepisy o randze konstytucyjnej, ale także zasady etyki dziennikarskiej. Uważamy, że przestępca pozostaje przestępcą, niezależnie od pochodzenia etnicznego. Wydaje nam się, że widzowie TVN z pewnością nie oczekują informacji o etnicznym pochodzeniu sprawcy, lecz informacji, iż przestępca został schwytany i niechybnie zostanie ukarany a pokrzywdzony odzyskał utracone pieniądze.

Mając to na uwadze po raz kolejny poniżej publikujemy stanowisko Rady Etyki Mediów w przedmiocie sprawy opublikowane przez nią w dniu 20 listopada 2020 r.

Oświadczenie Rady Etyki Mediów

Dziennikarz nie powinien wskazywać na narodowość lub pochodzenie etniczne sprawcy przestępstwa.

Określanie narodowości lub pochodzenia etnicznego sprawców czynów przestępczych powiela negatywne stereotypy, utwierdza błędne i krzywdzące przekonanie, że obywatele polscy o innym pochodzeniu etnicznym, albo zamieszkali w Polsce obcokrajowcy, są zbiorowym nośnikiem negatywnych cech.

Zdaniem Rady Etyki Mediów informowanie w mediach o narodowości lub pochodzeniu etnicznym sprawców przestępstw i czynów zabronionych, gdy okoliczności opisywanych zdarzeń nie mają nic wspólnego z narodowością lub pochodzeniem uczestniczącym w nich osób, przyczyni się do ich dyskryminacji i utrwala niekorzystny wizerunek tych mniejszości, funkcjonujący w świadomości społecznej. Wizerunek ten stanowi często podłoże postaw ksenofobicznych, przejawów nietolerancji, a w skrajnych przypadkach aktów fizycznej agresji motywowanych nienawiścią.

Czytelników, słuchaczy lub telewidzów w Polsce słusznie oburzają zagraniczne informacje medialne, które – w sytuacji, gdy narodowość sprawcy przestępstwa jest nieistotna dla opisu wydarzenia – dobitnie akcentują, że sprawcą jest Polak. Trafnie widzą w tym stygmatyzację Polaków jako narodowości. Nie powinni więc mieć do czynienia z podobnymi przejawami obawy i nieufności wobec mniejszości narodowych i etnicznych we własnym kraju.

O skierowanie uwagi dziennikarzy na naganność takich praktyk zwrócił się ostatnio do REM Rzecznik Praw Obywatelskich. Motywowany skargą, jaką otrzymał od Stowarzyszenia Romów w Polsce, przypomina, że z podobnym apelem wystąpiła do mediów REM osiem lat temu, na wniosek poprzedniego RPO. Adam Bodnar wskazuje, że jednoznaczne stwierdzenie REM z 2012 roku, iż zamieszczanie informacji podkreślających narodowe lub etniczne pochodzenie sprawców czynów przestępczych jest niezgodne z etyką dziennikarską, przyniosło wymierny skutek i liczba takich informacji spadła, przynajmniej w wiodących mediach i w portalach informacyjnych. Dziś jednak, zdaniem RPO, niezbędne jest przypomnienie tamtego apelu.

Rada Etyki Mediów w pełni podziela tę opinię.
W imieniu Rady Etyki Mediów
Ryszard Bańkowicz Przewodniczący REM
Warszawa, 20 listopada 2020 „

Niezależnie od powyższego informujemy, że wystąpiliśmy także do Rzecznika Praw Obywatelskich z sygnalizacją problemu oraz o wystąpienie do TVN celem zaniechania wykonywania wskazanego procederu.

Roman Kwiatkowski
Prezes Zarządu
Stowarzyszenia Romów w Polsce

w sprawie artykułów na stronie portal.plock.pl dotyczących romskich imigrantów z Ukrainy.

W dniach 1 listopada 2025 r. oraz 7 lutego 2026 r. ukazały się na stronie portal.plock.pl dwa artykuły autorstwa Michała Wiśniewskiego zatytułowane: „Konfederacja grzmi, chce wysłania Romów na Ukrainę. Mieszkańcy przyznali nam, że się po prostu boją.” oraz „Romowie w Soczewce. Wojewoda rozwiewa wątpliwości i przekonuje, że sytuacja się poprawia.” W obu artykułach wielokrotnie podano, że obywatele Ukrainy zakwaterowani w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym „Mazowsze” w Soczewce są narodowości romskiej. Chodzi o około 110 osób, w tym głównie matki z około 80 dziećmi. Przyjechali oni w marcu 2022 r. po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Podana informacja winna zakończyć sprawę, ale jak to ostatnio bywa do Soczewki przyjechał poseł Krzysztof Mulawa z Konfederacji, wg portalu „zajmujący się w Sejmie m.in. problemami migracji” i zaczęła się „polityka”. Nagle ulokowane w Ośrodku matki i dzieci ukraińskie stały się zagrożeniem dla lokalnej społeczności, która z ich powodu stała się „multi kulti, jak powiedział poseł. Przy okazji cytowany przez portal poseł zdziwił się, że żaden z lokalnych posłów nie zainteresował się sprawą uchodźców. Nie dotarło do niego,że inni posłowie z tego terenu nie stwierdzili nic nienormalnego w fakcie ulokowania imigrantów wojennych w Ośrodku. Nie wiadomo na jakiej podstawie portal stwierdził, że wymieniony poseł zajmuje się w Sejmie problemami migracji, gdyż ze strony sejmowej wynika, że jest on członkiem Komisji ds Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Działalność tych Komisji nie ma nic wspólnego z migracją. Funkcjonuje natomiast w Sejmie w ramach Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych podkomisja stała ds. obywatelskich, cudzoziemców i migracji, ale wśród jej 9 członków nie ma posła Krzysztofa Mulawy. ani też żadnego posła z Konfederacji. Zachodzi więc przypuszczenie, że poseł „pokątnie” zajmuje się problemami migracji i nikt o tym nic nie wie, poza wymienionym Redaktorem portalu. Zauważamy, że w Polsce przebywa aktualnie w różnych miejscach zamieszkania (ośrodkach) około miliona Ukraińców, którzy uciekli z tego kraju z powodu wojny z Rosją. Są to głównie kobiety i dzieci. Wśród tego miliona uchodźców jest wiele osób obywatelstwa ukraińskiego lecz o innej narodowości niż Ukraińcy, np. Tatarzy, Żydzi, Gruzini, Ormianie, czy Romowie. Jest to efekt działania władz byłego Związku Radzieckiego, które celowo osiedlały m.in. w Ukrainie różne narodowości, głównie Rosjan, by osłabić ukraińską populację tego kraju. W związku z wymienionymi artykułami w dniu 17 marca 2026 r. wystąpiliśmy do redaktora portalu Michała Wiśniewskiego z prośbą o powściągliwość i umiar w podejściu do trudnych spraw imigranckich związanych ze skutkami agresji Rosji na Ukrainę. Zwróciliśmy mu uwagę by nie ulegał tezom wypowiedzi posła Konfederacji w sprawie uchodźców w Ośrodku „Mazowsze”, gdyż mają one charakter jawnie antyromski a wręcz dyskryminacyjny. Zadaliśmy redaktorowi pytanie czy gdyby w Soczewce przebywały matki z dziećmi o ukraińskiej, czy żydowskiej narodowości portal też by zamieścił na swojej stronie artykuł o dramatycznym tytule „Mieszkańcy przyznali nam, że się po prostu boją”? Zapytaliśmy po co wyeksponowano narodowość tych matek i dzieci? Po co przedstawiono romskich mieszkańców Ośrodka w tak negatywny sposób? Nie znamy treści wpisów pod artykułami, ale jesteśmy przekonani, że – jak zawsze – bardzo wielu internautów uderzy przy okazji w naszą polską mniejszość wywołując kolejną niepotrzebną burzę.

Na szczęście zdroworozsądkową postawę zaprezentował Wojewoda Mazowiecki, który stwierdził, że relokacji Ukraińców nie będzie.

Na zakończenie wystąpienia zaoferowaliśmy Redaktorowi pomoc w należytym wykonywaniu jego zadań przedstawiając mu Oświadczenie Rady Etyki Mediów z dnia 20 listopada 2020 r. zatytułowane „Dziennikarz nie powinien wskazywać na narodowość lub pochodzenie etniczne sprawcy przestępstwa”. Wprawdzie Romowie z Soczewki nie popełnili przestępstwa ale z artykułu wynika, że dzieci romskie „zachowują się w sposób obscesowy, wręcz po chuligańsku” a to już działalność z pogranicza przestępczości.

Oto treść tego Oświadczenia Rady Etyki Mediów:

Oświadczenie Rady Etyki Mediów
Dziennikarz nie powinien wskazywać na narodowość lub pochodzenie etniczne sprawcy przestępstwa”.

Określanie narodowości lub pochodzenia etnicznego sprawców czynów przestępczych powiela negatywne stereotypy, utwierdza błędne i krzywdzące przekonanie, że obywatele polscy o innym pochodzeniu etnicznym, albo zamieszkali w Polsce obcokrajowcy, są zbiorowym nośnikiem negatywnych cech.

Zdaniem Rady Etyki Mediów informowanie w mediach o narodowości lub pochodzeniu etnicznym sprawców przestępstw i czynów zabronionych, gdy okoliczności opisywanych zdarzeń nie mają nic wspólnego z narodowością lub pochodzeniem uczestniczącym w nich osób, przyczyni się do ich dyskryminacji i utrwala niekorzystny wizerunek tych mniejszości, funkcjonujący w świadomości społecznej. Wizerunek ten stanowi często podłoże postaw ksenofobicznych, przejawów nietolerancji, a w skrajnych przypadkach aktów fizycznej agresji motywowanych nienawiścią.

Czytelników, słuchaczy lub telewidzów w Polsce słusznie oburzają zagraniczne informacje medialne, które – w sytuacji, gdy narodowość sprawcy przestępstwa jest nieistotna dla opisu wydarzenia – dobitnie akcentują, że sprawcą jest Polak. Trafnie widzą w tym stygmatyzację Polaków jako narodowości. Nie powinni więc mieć do czynienia z podobnymi przejawami obawy i nieufności wobec mniejszości narodowych i etnicznych we własnym kraju.

O skierowanie uwagi dziennikarzy na naganność takich praktyk zwrócił się ostatnio do REM Rzecznik Praw Obywatelskich. Motywowany skargą, jaką otrzymał od Stowarzyszenia Romów w Polsce, przypomina, że z podobnym apelem wystąpiła do mediów REM osiem lat temu, na wniosek poprzedniego RPO. Adam Bodnar wskazuje, że jednoznaczne stwierdzenie REM z 2012 roku, iż zamieszczanie informacji podkreślających narodowe lub etniczne pochodzenie sprawców czynów przestępczych jest niezgodne z etyką dziennikarską, przyniosło wymierny skutek i liczba takich informacji spadła, przynajmniej w wiodących mediach i w portalach informacyjnych. Dziś jednak, zdaniem RPO, niezbędne jest przypomnienie tamtego apelu.

Rada Etyki Mediów w pełni podziela tę opinię.
W imieniu Rady Etyki Mediów
Ryszard Bańkowicz
Przewodniczący REM
Warszawa, 20 listopada 2020 „

Mamy nadzieję, że wymieniony na wstępie Redaktor zmieni podejście do trudnych spraw imigracyjnych wywołanych przez wojnę i spojrzy na losy imigrantów bardziej empatycznie a jednocześnie nie będzie propagował na łamach portalu dyskryminacyjnych i nacjonalistycznym poglądów posłów niektórych partii politycznych.

Centrum Monitoringu
Antyromskiego i Dyskryminacji

Oświęcim, dnia 17 marca 2026 r.

Pan Redaktor
Michał Wiśniewski
Portal Płock
portal.plock.pl

Szanowny Panie Redaktorze

W dniach 1 listopada 2025 r. oraz 7 lutego 2026 r. ukazały się na stronie Waszego Portalu dwa artykuły zatytułowane: „Konfederacja grzmi, chce wysłania Romów na Ukrainę. Mieszkańcy przyznali nam, że się po prostu boją.” oraz „Romowie w Soczewce. Wojewoda rozwiewa wątpliwości i przekonuje, że sytuacja się poprawia.” W obu artykułach wielokrotnie podano, że obywatele Ukrainy zakwaterowani w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym „Mazowsze” w Soczewce są narodowości romskiej. Chodzi o około 110 osób, w tym głównie matki z około 80 dziećmi. Przyjechali oni w marcu 2022 r. po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Podana informacja winna zakończyć sprawę, ale jak to ostatnio bywa do Soczewki przyjechał poseł Krzysztof Mulawa z Konfederacji, wg Portalu „zajmujący się w Sejmie m.in. problemami migracji.” i zaczęła się „polityka”. Nagle ulokowane w Ośrodku matki i dzieci ukraińskie stały się zagrożeniem dla lokalnej społeczności, która z ich powodu stała się „multi kulti, jak powiedział poseł. Przy okazji cytowany przez Portal poseł zdziwił się, że żaden z lokalnych posłów nie zainteresował się sprawą uchodźców. Widać inni posłowie z tego terenu nie stwierdzili nic nienormalnego, w fakcie ulokowania imigrantów wojennych w Ośrodku. Nie wiadomo na jakiej podstawie Portal stwierdził, że wymieniony poseł zajmuje się w Sejmie problemami migracji, gdy ze strony sejmowej wynika, że jest on członkiem Komisji ds Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Działalność tych Komisji nie ma nic wspólnego z migracją. Zauważamy, że w Polsce przebywa aktualnie w różnych miejscach (ośrodkach) około miliona Ukraińców, którzy uciekli z tego kraju z powodu wojny z Rosją. Wśród tego miliona uchodźców jest wiele osób obywatelstwa ukraińskiego lecz innej narodowości niż Ukraińcy, w tym Romowie. Jest to efekt działania władz byłego Związku Radzieckiego, które celowo osiedlały m.in. w Ukrainie różne narodowości, głównie Rosjan, by osłabić ukraińską populację tego kraju. W związku z powyższym stwierdzamy, że w kontekście wojny w Ukrainie w żadnym portalu społecznościowym – poza Waszym- nie doszukaliśmy się artykułu o charakterze jawnie antyromskim graniczącym z dyskryminacją. Czy gdyby w Soczewce przebywały matki z dziećmi ukraińskiej, czy żydowskiej narodowości Portal też by zamieścił na swojej stronie artykuł o dramatycznym tytule „Mieszkańcy przyznali nam, że się po prostu boją”? Pytamy więc po co wyeksponowano narodowość tych matek i dzieci? Po co przedstawiono mieszkańców Ośrodka w tak negatywny sposób? Nie znamy treści wpisów pod Pana artykułem, ale jesteśmy przekonani, że – jak zawsze – bardzo wielu internautów uderzy w naszą polską mniejszość wywołując kolejną niepotrzebną burzę.

Nas szczęście zdroworozsądkową postawę zaprezentował Wojewoda Mazowiecki, który stwierdził, że relokacji Ukraińców nie będzie.

W związku z powyższym prosimy Pana Redaktora o powściągliwość i umiar w podejściu do trudnych spraw imigranckich związanych ze skutkami agresji Rosji na Ukrainę i nie uleganie wypowiedziom niektórych posłów.

Służymy pomocą w realizacji naszej prośby przedstawiając poniżej Oświadczenie Rady Etyki Mediów z dnia 20 listopada 2020 r. zatytułowane „Dziennikarz nie powinien wskazywać na narodowość lub pochodzenie etniczne sprawcy przestępstwa”. Wprawdzie Romowie z Soczewki nie popełnili przestępstwa ale z artykułu wynika, że dzieci romskie „zachowują się w sposób obscesowy, wręcz po chuligańsku” a to już działalność z pogranicza przestępczości.

Oświadczenie Rady Etyki Mediów

Dziennikarz nie powinien wskazywać na narodowość lub pochodzenie etniczne sprawcy przestępstwa”.

Określanie narodowości lub pochodzenia etnicznego sprawców czynów przestępczych powiela negatywne stereotypy, utwierdza błędne i krzywdzące przekonanie, że obywatele polscy o innym pochodzeniu etnicznym, albo zamieszkali w Polsce obcokrajowcy, są zbiorowym nośnikiem negatywnych cech.

Zdaniem Rady Etyki Mediów informowanie w mediach o narodowości lub pochodzeniu etnicznym sprawców przestępstw i czynów zabronionych, gdy okoliczności opisywanych zdarzeń nie mają nic wspólnego z narodowością lub pochodzeniem uczestniczącym w nich osób, przyczyni się do ich dyskryminacji i utrwala niekorzystny wizerunek tych mniejszości, funkcjonujący w świadomości społecznej. Wizerunek ten stanowi często podłoże postaw ksenofobicznych, przejawów nietolerancji, a w skrajnych przypadkach aktów fizycznej agresji motywowanych nienawiścią.

Czytelników, słuchaczy lub telewidzów w Polsce słusznie oburzają zagraniczne informacje medialne, które – w sytuacji, gdy narodowość sprawcy przestępstwa jest nieistotna dla opisu wydarzenia – dobitnie akcentują, że sprawcą jest Polak. Trafnie widzą w tym stygmatyzację Polaków jako narodowości. Nie powinni więc mieć do czynienia z podobnymi przejawami obawy i nieufności wobec mniejszości narodowych i etnicznych we własnym kraju.

O skierowanie uwagi dziennikarzy na naganność takich praktyk zwrócił się ostatnio do REM Rzecznik Praw Obywatelskich. Motywowany skargą, jaką otrzymał od Stowarzyszenia Romów w Polsce, przypomina, że z podobnym apelem wystąpiła do mediów REM osiem lat temu, na wniosek poprzedniego RPO. Adam Bodnar wskazuje, że jednoznaczne stwierdzenie REM z 2012 roku, iż zamieszczanie informacji podkreślających narodowe lub etniczne pochodzenie sprawców czynów przestępczych jest niezgodne z etyką dziennikarską, przyniosło wymierny skutek i liczba takich informacji spadła, przynajmniej w wiodących mediach i w portalach informacyjnych. Dziś jednak, zdaniem RPO, niezbędne jest przypomnienie tamtego apelu.

Rada Etyki Mediów w pełni podziela tę opinię.
W imieniu Rady Etyki Mediów
Ryszard Bańkowicz
Przewodniczący REM
Warszawa, 20 listopada 2020 „

Z wyrazami szacunku
Roman Kwiatkowski
Prezes Zarządu Stowarzyszenia

dotyczące projektu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie walki Prokuratury z mową nienawiści.

W dniu 11 grudnia 2025 r. ukazał się w dzienniku „Rzeczpospolita” artykuł zatytułowany „Profesjonalizacja walki z hejtem” autorstwa Macieja Młynarczyka wiceprzewodniczącego zespołu doradców prokuratora generalnego ds. przeciwdziałania mowie nienawiści i przestępstwom motywowanym uprzedzeniami.

Artykuł jest interesujący z uwagi na poruszony temat mowy nienawiści. Jednakże czytając go nie sposób zapomnieć działań w identycznej sprawie Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta w 2014 r. (swoiste: deja vu). Nawiasem mówiąc autor artykułu powołuje się na wymienionego prokuratora stwierdzając, że działania Andrzeja Seremeta „sprawdziły się”, co jest wypowiedzią delikatnie mówiąc kontrowersyjną i to z kilku powodów. Ale o tym później.

Na początek należy przypomnieć działania Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z roku 2014. Z punktu widzenia między innymi mniejszości romskiej w Polsce były one bardzo obiecujące i przy pełnej realizacji dawały nadzieję na znaczące ograniczenie zjawiska mowy nienawiści.

W dniu 26 lutego 2014 r. Prokurator Generalny wydał Wytyczne w zakresie prowadzenia postępowań o przestępstwa z nienawiści. W ślad za Wytycznymi w dniu 6 marca 2014 r. pojawiło się oświadczenie Wydziału Informacji i Kontaktu z Mediami Prokuratury Generalnej, w którym czytaliśmy:

„ Celowość wydania wytycznych wynika z konieczności ujednolicenia praktyki w zakresie prowadzenia postępowań karnych o przestępstwa popełnione na szkodę grupy osób albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej , wyznaniowej albo ze względu na jej bezwyznaniowość, niezależnie od kwalifikacji prawnej czynu zabronionego zwanych przestępstwami z nienawiści. Ponadto wytyczne Prokuratora Generalnego mają wyeliminować nieprawidłowości, które występowały w zakresie prowadzenia postępowań w sprawach o przestępstwa z nienawiści. Warto podkreślić, że wytyczne Prokuratora Generalnego są wiążące dla wszystkich organów uprawnionych do prowadzenia postępowania przygotowawczego, a więc nie tylko dla prokuratorów.”

Co istotnego zawierały te Wytyczne:

1) za wyczerpujące znamię publicznego nawoływania do nienawiści należy uznać również zachowania polegające na niepublicznym a nawet skrytym sporządzeniu tekstu, znaku graficznego lub symbolu o takim charakterze umieszczonego przez sprawcę w przestrzeni publicznej a w szczególności w Internecie lub w miejscu publicznym.

2) publiczne nawoływanie do nienawiści nie musi być kierowane bezpośrednio do osoby bądź osób faktycznie należących do grup wymienionych w Kodeksie karnym.

3) na każdym etapie postępowania przygotowawczego należy dążyć do dokonania precyzyjnych i miarodajnych ustaleń odnoszących się do zamiaru sprawcy, czynionych w oparciu o przeprowadzone dowody.

4) czynności z udziałem pokrzywdzonych powinny być dokonywane z poszanowaniem ich godności, w sposób zapobiegający wtórnej wiktymalizacji.

5) gdy jest to niezbędne dla poczynienia ustaleń faktycznych, uzyskanie adresu IP komputera, przy pomocy którego popełniono przestępstwo i zapisów monitoringu publicznego lub prywatnego powinno być dokonywane niezwłocznie. 6) decyzje procesowe, a zwłaszcza rozstrzygnięcia kończące postępowanie, powinny zawierać wnikliwe uzasadnienie, zrozumiałe dla uczestników postępowania karnego oraz opinii publicznej.

7) prokurator okręgowy wyznacza, w zależności od potrzeb, jedną lub dwie prokuratury szczebla rejonowego, w których prokurator rejonowy wyznacza po dwóch prokuratorów do prowadzenia postępowań w sprawach o przestępstwa z nienawiści.

8) każde postępowanie przygotowawcze o przestępstwo z nienawiści uznaje się za sprawę dużej wagi w rozumieniu Regulaminu wewnętrznego urzędowania prokuratury.

9) Departament Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Generalnej prowadzi stały monitoring spraw o przestępstwa z nienawiści.

W dniu 27 października 2014 r. Prokurator Generalny wydał kolejne Wytyczne w sprawach związanych z przestępstwami z nienawiści dokonywanymi z wykorzystaniem Internetu. Wytyczne te zawierają polecenia dla prokuratorów.

Wykorzystanie Internetu do popełniania przestępstw z nienawiści jest szczególne niebezpieczne z uwagi na trudności w identyfikacji sprawców oraz zasięg przekazywanej informacji (nieograniczona ilość odbiorców oraz eskalacja wpisów pod wpływem poprzednich wpisów), stąd Prokurator Generalny zaleca podejmowanie czynności z urzędu. Należy zauważyć, że dotychczas znakomita większość spraw wszczynana była i jest na wniosek. Oto te założenia:

1) w argumentacji uzasadnienia prokurator prowadzący sprawę winien odnieść się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, tak w odniesieniu do nowych technologii, jak i mowy nienawiści.

    2) w toku podejmowanych przez prokuratora czynności należy rozważać odpowiedzialność usługodawców (administratorów stron internetowych) w rozumieniu ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2013 r. poz. 1422) – dalej: w/w ustawy;

    3) w toku przesłuchania pokrzywdzonego należy uwzględnić, czy treści i obrazy stanowiące przedmiot postępowania wpłynęły na zachowanie innych osób, w realizacji znamion czynów zabronionych (w zakresie podżegania, znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej) a także szerzenia mowy nienawiści tworząc poczucie zagrożenia.

    4) nie można poprzestać na samym uzyskaniu IP, bez zabezpieczenia kopii źródłowych logów dotyczących jego nadania i wykorzystywania, zwłaszcza w przypadku, gdy dostęp do Internetu z danego urządzenia nie ma stale przypisanego IP. Szczególnie istotne jest skopiowanie logów z serwerów proxy, w zakresie umożliwiającym identyfikację konkretnego urządzenia, który za jego pośrednictwem uzyskuje adres IP.

    5) w przypadku wątpliwości związanych z identyfikacją sprzętu i jego użytkownika niezbędne jest podjęcie czynności zmierzających do ustalenia, czy z tego samego IP, w zbliżonym czasie były dokonywane inne czynności (jak logowanie do portali społecznościowych, banków itp. stron, z których korzystanie umożliwia indywidualna nazwa użytkownika (login) i hasło, a także czy na innych stronach, w zbliżonym czasie występowała osoba posługująca się tym samym pseudonimem (nickiem).

    6) prokuratorzy powinni przeszukiwać zawartości urządzeń pracujących w sieci i wykorzystywanych do przekazywania treści i obrazów stanowiących przedmiot postępowania, w tym skrzynek pocztowych – w trybie art. 236a kpk w zw. z art. 219 kpk, a w przypadku braku możliwości ustalenia osoby dysponującej zasobami lub urządzeniem, zarządzać doręczenie odpisu postanowienia ustalonej osobie. Przeszukanie to może się odbywać także w drodze udostępniania przez operatora określonych zasobów (zdalny pulpit).

    7) zgodnie z Wytycznymi , z uwagi na obowiązujące przepisy, nie jest w obecnym stanie prawnym możliwe dokonanie przeszukania na odległość w przypadku ustalenia, iż urządzenia lub zasoby znajdują się poza granicami Polski – bez skierowania wniosku do władz innego kraju o udzielenie pomocy prawnej.

    8) w przypadku postępowania przygotowawczego wszczętego o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego prokurator z urzędu powinien (na podstawie art. 14 w/w ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. ) skierować do osoby świadczącej usługi elektroniczne urzędowe zawiadomienie, wskazującej na bezprawny charakter danych zamieszczonych w Internecie przez tegoż usługodawcę, o ile wcześniej dane te nie zostały usunięte.

    9) w przypadku przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego, w których prokurator odmówił wszczęcia postępowania z urzędu, uzasadniając na piśmie swoje stanowisko prokurator powinien poinformować pokrzywdzonego o środkach prawnych o charakterze cywilnym lub administracyjnym, które może on podjąć samodzielnie. Chodzi o:

      – zawiadomienie usługodawcy o bezprawnym charakterze danych przez niego publikowanych z żądaniem ich usunięcia na podstawie art. 14 ust. 1 w/w ustawy („Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu…. nie wie o bezprawnym charakterze danych, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej informacji o bezprawności danych ….. niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.”) oraz art. 24 kodeksu cywilnego („Ten, czyje dobro zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba, że nie jest ono bezprawne. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych”) – dalej: kc;

      – uzyskanie danych osoby lub podmiotu, któremu przydzielono dany adres IP;

      – dochodzenia roszczeń na podstawie art. 23 w/w ustawy i art. 448 kc („W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę ….”).

      10) na podstawie art. 8 par. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zasadne jest na wniosek pokrzywdzonych – zgłoszenie przez prokuratora udziału w postępowaniach przed sądami administracyjnymi, toczącymi się w związku ze skargami osób pokrzywdzonych przestępstwami internetowymi, którym decyzją ostateczną odmówiono ujawnienia danych sprawców tych przestępstw.

      11) W przypadku ustalenia w postępowaniu przygotowawczym, że treść lub obraz stanowiące przedmiot postępowania zostały umieszczone na stronie partii politycznej lub stowarzyszenia, bądź na tej stronie znajduje się link umożliwiający otwarcie tej strony, prokurator powinien zbadać, czy nie zachodzą okoliczności do delegalizacji partii lub stowarzyszenia. W takim przypadku materiały z postępowania ma on przekazać do Prokuratora Generalnego, który jest uprawniony do wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności działalności politycznej partii z Konstytucją. Prokurator może w przypadku rażącego lub uporczywego naruszania prawa przez stowarzyszenie wystąpić do organu nadzoru (np. starosty) o rozwiązanie stowarzyszenia.

      12) podsumowując Wytyczne Prokurator Generalny zaleca prokuratorom, przy ściganiu przestępstw internetowych, współpracę z innymi instytucjami i organami państwowymi oraz organizacjami pozarządowymi.

        W specjalnym oświadczeniu z dnia 30 października 2014 r. Stowarzyszenie Romów w Polsce stwierdziło:

        „Stowarzyszenie z zadowoleniem przyjmuje kolejne wytyczne Prokuratora Generalnego. Takie stanowisko wynika z dotychczasowych niezbyt dobrych kontaktów z jednostkami prokuratury związanych z załatwianiem naszych zgłoszeń o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 119, 256, 257 Kodeksu karnego. Praktycznie wszystkie zawiadomienia składane przez nasze Stowarzyszenie zostały załatwione odmownie tzn. postępowania (dochodzenia) zostały umorzone albo odmówiono wszczęcia dochodzenia. Zauważamy, że organy ścigania prowadziły wymienione sprawy bardzo formalnie, bez empatii dla pokrzywdzonych. Działając w ten sposób prokuratorzy znacząco poszerzyli sferę niekaralności czynów, które winny być ścigane i karane. Szczególnie dotyczyło to nienawistnych wpisów internetowych. Stowarzyszenie podkreślało w wielu wystąpieniach, że wydawane przez jednostki prokuratury postanowienia o umorzeniu postępowania lub odmowie wszczęcia postępowania stawały się dla sprawców czynów z mowy nienawiści swoistym glejtem niewinności oraz otwarciem drzwi do kontynuowania dotychczasowych nagannych czynów.”

        W dniu 5 marca 2025 r. wymienione Wytyczne z 2014 r. zostały uchylone przez Adama Bodnara Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Wynika to z Wytycznych Prokuratora Generalnego z dnia 5 marca 2025 r. w sprawie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami. Ich analiza wskazuje na kontynuację poprzednich Wytycznych (autorstwa Andrzeja Seremeta) poprzez połączenie obu aktów oraz zaktualizowanie niektórych zapisów.

        Ponieważ ostatnio zmienił się Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny stąd pojawiła się kolejna koncepcja „profesjonalizacji” walki z hejtem, co ma znaleźć wyraz w przygotowywanym specjalnym rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości, o czym pisze „Rzeczpospolita”.

        Dlaczego tak dużo i szczegółowo napisaliśmy o wydanych przez władzę publiczną dokumentach w sprawie mowy nienawiści? Bo dokumenty te były znakomicie napisane, zawierały wszystkie niezbędne prokuraturze narzędzia by zwalczać przestępstwa z nienawiści. Nic tylko je stosować. I tutaj jest problem. Od przełomu jakim miały być Wytyczne Andrzeja Seremeta z 2014 r. Stowarzyszenie Romów w Polsce kierując się między innymi zaleceniami zawartymi w tych Wytycznych skierowało do różnych jednostek prokuratury kilkadziesiąt zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawach oczywistych, które winne być podjęte przez prokuraturę „z urzędu jako ważne”. Wszystkie sprawy, powtarzamy wszystkie sprawy, zostały załatwione odmownie postanowieniami o odmowie wszczęcia postępowania z powodu braku znamion czynu zabronionego. Tylko w dwóch przypadkach wszczęto postępowania (na polecenie sądów w wyniku naszego odwołania), które i tak następnie zostały umorzone oczywiście z powodu braku znamion czynu zabronionego.

        Wniosek:

        Wracając do artykułu z „Rzeczypospolitej” należy stwierdzić, że pisanie przez doradcę prokuratora generalnego o kolejnym kroku w celu profesjonalizacji walki z hejtem, co ma się wyrażać między innymi poprzez powołanie 13 prokuratur zatrudniających 30 prokuratorów specjalizujących się w ściganiu tego typu przestępstw, hejtowanym mniejszościom nic nie da. Zauważamy, że w Wytycznych z 16 lutego 2014 r. także była expressis verbis mowa o 45 prokuraturach okręgowych , które miały wyznaczyć 1-2 prokuratur rejonowych w każdej z dwoma prokuratorami wyspecjalizowanymi w sprawach mowy nienawiści, czyli łącznie około 90 – 180 prokuratorów. Jak podaliśmy wyżej nie stwierdziliśmy – pomimo tych Wytycznych – jakiejkolwiek pozytywnej zmiany w działalności prokuratury, czyli Wytyczne były pustymi zapisami. Zdaniem Stowarzyszenia najpierw trzeba zmienić mentalność prokuratorów by traktowali wszystkich obywateli polskich niezależnie od narodowości równoprawnie z innymi obywatelami i chcieli podejmować sprawy związane z mową nienawiści tak jak inne sprawy. Kolejna „profesjonalizacja walki z hejtem” – o czym pisze „Rzeczpospolita” – poprzez powstanie w prokuraturze „grupy do skutecznej walki z hejtem”niewiele da. Nie jest to czcze gadanie z naszej strony na co wskazują gorzkie doświadczenia z lat 2014 -2025 wynikające z kontaktów z różnymi szczeblami prokuratury. Trzeba jednak zauważyć, że prokuratura dostanie kolejną szansę by się wykazać skutecznością w działaniu. Oby tym razem skorzystała z możliwości poprawienia swojej reputacji.

        Roman Kwiatkowski
        Prezes Stowarzyszenia

        Pliki do pobrania:

        Pliki do pobrania:

        Oświęcim, dnia 18 marca 2026 r.

        Informacja

        W dniu dzisiejszym Stowarzyszenie Romów w Polsce otrzymało zaproszenie na spotkanie z Ministrem Sprawiedliwości Prokuratorem Generalnym, Panem Waldemarem Żurkiem, które odbędzie się w dniu 15 kwietnia 2026 r. w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości. Tematem spotkania będzie przywrócenie prokuratorskiej specjalizacji w dziedzinie ścigania przestępstw motywowanych uprzedzeniem. Na spotkanie z Panem Ministrem uda się Prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce oraz radca prawny Stowarzyszenia, którzy w dyskusji pragną zaprezentować bogate doświadczenia Stowarzyszenia w sprawie mowy nienawiści.

        Poniżej prezentujemy materiały związane ze spotkaniem:
        1) zaproszenie Ministerstwa Sprawiedliwości wraz z programem spotkania
        2) oświadczenie Stowarzyszenia z dnia 17 grudnia 2025 r. dotyczące projektu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie walki z mową nienawiści (weszło ono w życie w dniu 5 marca 2026 r.).
        3) wytyczne Prokuratora Generalnego z dnia 5 marca 2026 r. w sprawie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami.

        Centrum Monitoringu Antyromskiego i Dyskryminacji przy Stowarzyszeniu Romów w Polsce (dalej: Centrum)

        Podstawy prawne zwalczania dyskryminacji Romów

        1. Z przepisów Konstytucji RP (art.2, art. 32 ust. 1 i 2) wynika, że wszyscy obywatele są równi oraz, że wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne, a także, iż nikt nie może być dyskryminowany w życiu publicznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

        2. Rozwinięcie zasady równości oraz niedyskryminacji znajduje się w zapisach ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 75). W szczególności w art. 1, gdzie expressis verbis wpisano, iż „ustawa reguluje sposób realizacji zasady równego traktowania osób bez względu na pochodzenie etniczne oraz określa zadania i kompetencje organów administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego w zakresie tych spraw”. Nadto w art. 6 tej ustawy jej twórcy stwierdzili, że zabrania się dyskryminacji wynikającej z przynależności do mniejszości oraz, iż organy władzy publicznej są obowiązane podejmować odpowiednie środki w celu ochrony osób, które są obiektem dyskryminacji, wrogości lub przemocy, będących skutkiem ich przynależności do mniejszości.

        3. Należy wymienić też przepisy Kodeksu karnego, w którym znajdują się normy, które winny chronić mniejszości przed sprawcami czynów godzących w nie. Chodzi o art. 118, art. 118a, art. 119, art. 256 i art. 257.Ważne są dwa ostatnie artykuły, przewidujące karalność za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych (etnicznych), czy publiczne znieważenie grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej (etnicznej).

        4) Ustawa z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze:

        – art. 2 „Zadaniem prokuratury jest strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw.

        5) Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji:

        – art. 1 ust. 1a Do podstawowych zadań Policji należą: pkt 4 wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców,

        6) Kodeks Etyki Dziennikarskiej, który właściwie stosowany przez dziennikarzy winien zapobiegać wskazanej dyskryminacji.

        Z doświadczenia Stowarzyszenia Romów w Polsce wynika, że zjawisko dyskryminacji Romów w mediach publicznych ma charakter powszechny. Dotyczy ono nie tylko prasy, ale także Internetu, radia i telewizji. Chodzi między innymi o epatowanie odbiorców romskim pochodzeniem sprawcy jakiegoś działania, czy zabronionego czynu. Jednocześnie zauważa się solidarność środowiska dziennikarzy w chronieniu swoich kolegów przed etyczną oceną ich nagannego zachowania. Pomimo wysyłania skarg do Rady Etyki Mediów Stowarzyszenie nie odnotowało jakiejkolwiek reakcji tej Rady w przedmiocie sprawy, pomimo że nakazują to przepisy prawa oraz dobrych obyczajów.

        7) Na koniec przeglądu polskich aktów prawnych zawierających przepisy służące do zwalczania dyskryminacji (antycyganizmu) w domenie publicznej należy wymienić Wytyczne Prokuratora Generalnego. Pierwszymi były Wytyczne: – dnia 26 lutego 2014 r. w sprawie prowadzenia postępowań o przestępstwa z nienawiści, – Wytyczne z dnia 27 października 2014 r. w sprawach związanych z przestępstwami z nienawiści dokonywanymi z wykorzystaniem Internetu.

        W dniu 5 marca 2025 r. wymienione Wytyczne z 2014 r. zostały uchylone przez Adama Bodnara Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Wynika to z Wytycznych Prokuratora Generalnego z dnia 5 marca 2025 r. w sprawie prowadzenia postępowań o przestępstwa motywowane uprzedzeniami. Ich analiza wskazuje na kontynuację poprzednich Wytycznych (autorstwa Andrzeja Seremeta) poprzez połączenie obu aktów oraz zaktualizowanie niektórych zapisów. Wytyczne z dnia 5 marca 2025 r. stanowią załącznik do niniejszego dokumentu. Nalezy dodać, że w sprawie nowych Wytycznych Stowarzyszenie Romów w Polsce wydało w dniu 17 grudnia 2025 r. specjalne oświadczenie, które także załączamy. Pomimo istnienia przepisów karnych, wymienionych Wytycznych oraz przeszkolonych prokuratorów praktycznie wszystkie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z nienawiści są załatwiane negatywnie, tzn. albo odmawia się wszczęcia postępowania albo nawet wszczęte – umarza. Dzieje się tak, gdyż sprawy dotyczące dyskryminacji mniejszości romskiej nie są traktowane przez organy ścigania jako ważne a wręcz przeciwnie.

        8) Na zakończenie niniejszego wyliczenia należy wymienić Kartę Praw Podstawowych z dnia 14 grudnia 2007 r. (Dz. U. UE C z 2007 r., Nr 304 poz. 1), jako akt prawnie wiążący wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej, potwierdza że Unia Europejska przyczynia się do ochrony różnorodności kultur i tradycji narodów Europy, uznając przy tym, że godność człowieka jest nienaruszona oraz że musi ona być szanowana i chroniona, że każdy posiada prawo do wolności myśli, sumienia i religii oraz ich uzewnętrzania, że każdy ma prawo do wolności wypowiedzi oraz stowarzyszenia się i zgromadzeń, że wszyscy są wobec prawa równi. Karta zakazuje wszelkiej dyskryminacji, w szczególności zaś ze względu na płeć, rasę., kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej (etnicznej).

        Oświęcim, styczeń 2026 r.

        Roman Kwiatkowski
        Prezes
        Stowarzyszenia Romów w Polsce

        Oświęcim, styczeń 2026 r.

        Informacja

        W dniu 23 stycznia 2026 r. Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie poinformował w formie pisemnej Prezesa Stowarzyszenia Romów w Polsce o przyznaniu przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dotacji na 2026 r. w ramach „Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021-230” środków finansowych na realizację zadania pn:

        Utworzenie i prowadzenie Centrum Monitoringu Antyromskiego i Dyskryminacji”

        Dotacja obejmuje sfinansowanie zadania, utworzenie Centrum, które będzie systematycznie zbierać, dokumentować i analizować wszelkie przejawy antycyganizmu, mowy nienawiści i rasizmu oraz dyskryminacji etnicznej skierowanej przeciwko Romom.

        W związku z przyznaniem dotacji Stowarzyszenie Romów w Polsce przystępuje do wdrożenia zadania. Wszelkie informacji dotyczące funkcjonowania Centrum będą publikowane na stronie Stowarzyszenia w wyodrębnionej pozycji.

        Roman Kwiatkowski
        Prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce

        Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o odejściu Jessego Jacksona, jednej z najbardziej ikonicznych postaci amerykańskiego ruchu praw obywatelskich i bliskiego współpracownika dr. Martina Luthera Kinga Jr. Świat stracił nieugiętego obrońcę godności ludzkiej, a społeczność romska – oddanego przyjaciela i sojusznika.

        Dla nas, postać Jessego Jacksona pozostanie związana z historyczną wizytą w 2019 roku. Podczas 75 – rocznicy obchodów Europejskiego Dnia Pamięci o Holokauście Romów i Sinti, wielebny Jackson wraz z synem Jonathanem oraz delegacją z USA, oddał hołd ofiarom w miejscu pamięci w KL Auschwitz-Birkenau.

        Mieliśmy wówczas zaszczyt towarzyszyć mu w tej symbolicznej drodze, przybliżając tragiczne losy romskich ofiar narodowego socjalizmu.

        Jesse Jackson z niezwykłą odwagą i przenikliwością mówił w Auschwitz o konieczności włączenia Zagłady Romów do głównego nurtu europejskiej pamięci. Jako jeden z niewielu światowych liderów, tak głośno i wyraźnie kreślił podobieństwo między doświadczeniami Afroamerykanów w Stanach Zjednoczonych a losem Romów w Europie. Wskazywał na wspólny mianownik naszych historii: segregację, systemową przemoc, odmawianie praw publicznych oraz długofalowe skutki rasizmu i wykluczenia.

        Twoje słowa o murach budowanych na strachu i nienawiści, które muszą zostać zastąpione przez mosty solidarności i miłości, pozostają dla nas testamentem. Jesteśmy wdzięczni za twoją obecność w najważniejszych dla nas chwilach oraz za poczucie odpowiedzialności, z jaką pochylałeś się nad historią i teraźniejszością narodu romskiego.

        W imieniu społeczności romskiej, składamy najszczersze kondolencje rodzinie, bliskim oraz wszystkim, którym bliska była jego misja.

        Spoczywaj w pokoju przyjacielu. 

        Roman Kwiatkowski 
        Prezes Zarządu Głównego 
        Stowarzyszenia Romów w Polsce 

        Wyróżnione

        Strona Stowarzyszenia Romów w Polsce powstała w ramach Projektu realizowanego z Programu integracji społecznej i obywatelskiej Romów w Polsce na lata 2021-2030

        STOWARZYSZENIE ROMÓW W POLSCE
        ul. Berka Joselewicza 5
        32-600 Oświęcim
        tel. +48 338 426 989

        Napisz do nas...