Sejmowa komisja MNE w SRwP – Stowarzyszenie Romów w Polsce
W dniach 22-23 marca miało miejsce wyjazdowe posiedzenie Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych w województwie małopolskim.
W dniu wczorajszym Komisja MNE odwiedziła także nasze stowarzyszenie.
Komisja sejmowa zwiedziła wystawę stałą w siedzibie Stowarzyszenia Romów w Polsce pt. „ Romowie historia i kultura”. Po zwiedzaniu wystawy odbyło się spotkanie z przedstawicielami mniejszości romskiej, na którym poruszono najważniejsze tematy związane z mniejszością romską .
Oświęcim, 21 marca 2016 r.
Stanowisko Stowarzyszenia Romów w Polsce wobec rządowego „Piątego Raportu dotyczącego sytuacji mniejszości narodowych i etnicznych oraz języka regionalnego w Rzeczypospolitej Polskiej (Warszawa 2015 r.)
Z uwagi na opublikowanie w ostatnim okresie czasu (styczeń 2016 r. – posiedzenie sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych) wymienionego wyżej dokumentu Stowarzyszenie Romów w Polsce przedstawia poniżej swoje stanowisko wobec Raportu. Równocześnie Stowarzyszenie zauważa, że w trakcie opracowania Raportu nie miało możliwości wypowiedzenia się o jego treści. Stowarzyszenie wyraża nadzieję, że przy opracowaniu Szóstego Raportu uzyska możliwość zapoznania się z projektem Raportu przed jego opublikowaniem. Oto treść naszego Stanowiska:
Należy docenić wolę rządu Rzeczypospolitej Polskiej aby sprawy mniejszości były rozwiązywane w oparciu o ład konstytucyjny i porządek prawny, czego świadectwem jest Raport. Niemniej jednak przestrzeganie tego porządku w codziennej praktyce oraz konkretne sposoby myślenia o mniejszościach, leżące u podstaw działań instytucjonalnych rodzą często szereg problemów, które widoczne są również w Raporcie.
Problemy te chcemy tu zaadresować odnosząc się przede wszystkim do zagadnień związanych z mniejszością romską.
Na pierwszym miejscu chcielibyśmy wymienić problemy metodologiczne. Prezentowane w Raporcie dane oparte są na wynikach Narodowego Spisu Powszechnego z 2011, a więc na ewidencji, która daje jedynie bardzo podstawowy wgląd w sytuację grup mniejszościowych[1]. Budowanie na ich podstawie polityki wobec mniejszości jest ryzykowne, o ile nie jest poparte szczegółowymi badaniami. Badania takie są w Polsce prowadzone, są też doświadczone zespoły badawcze, do których można się zwrócić o ich przeprowadzenie. Opieranie się na powierzchownej ewidencji, dającej jedynie bardzo ogólny zarys problemu, a następnie wyciąganie na tej podstawie wniosków prowadzi do uproszczeń i nie gwarantuje eliminacji stereotypowych opinii oraz uprzedzeń.
Drugą istotną kwestią jest brak uwzględnienia głosu środowisk mniejszości: „Opracowując dokument – czytamy w Raporcie – analogicznie jak w przypadku poprzednich raportów nie opisywano szczegółowo pojawiających się problemów, postulatów czy ocen zgłaszanych przez środowiska mniejszości, ograniczając oceny na rzecz faktów” (s. 6).
W powyższym zdaniu kryje się sugestia, że głosy środowisk mniejszościowych nie należą do sfery faktów, tymczasem jak najbardziej należą: to, co o sytuacji mniejszości myślą ich członkowie, organizacje, przywódcy, jest jak najbardziej częścią tej sytuacji. Lekceważenie tego prowadzi do sprzeczności z innym stwierdzeniem Raportu, a mianowicie, że „Polski Rząd pilnie wsłuchuje się w głosy mniejszości…” (s. 34). Otóż można odnieść wrażenie, że nie tak pilnie, skoro głosy mniejszości nie zostały uwzględnione w przygotowaniu ważnego rządowego dokumentu, będącego podstawą polityki wobec mniejszości. Udział środowisk mniejszościowych w przygotowywaniu opracowań, które ich dotyczą, jest normą, a projekty badawcze, które zasady tej nie respektują, z reguły otrzymują oceny negatywne.
Uważamy, że opracowania takie jak Raport powinny być tworzone w oparciu o bogatszą metodologię, wykorzystanie rozmaitych baz danych i przeprowadzanie/zlecanie badań specjalnie dotyczących zagadnień omawianych w Raporcie. W badaniach tych i w przygotowaniu ostatecznego raportu, istotny głos powinni mieć przedstawiciele środowisk mniejszościowych.
Trzecim istotnym problemem Raportu jest sposób postrzegania kwestii wykluczenia i integracji. Dokument stwierdza, że „w Polsce jedyną mniejszością narażoną na wykluczenie społeczne jest romska mniejszość etniczna” (s. 4). Niestety, nie zostały w nim sformułowane kryteria definicyjne, za pomocą których Romowie i tylko Romowie, zostali uznani za zagrożonych wykluczeniem. Poza tym taka kwalifikacja nie uwzględnia wewnętrznych zróżnicowań w ramach społeczności romskich. Romowie są w dokumencie traktowani jako jednolita grupa, podczas gdy w rzeczywistości – tak jak i inne grupy etniczne czy narodowe – składają się z jednostek o bardzo rożnych warunkach i szansach życiowych. Zróżnicowanie takie musi być uwzględnione w planowaniu działań na rzecz walki z wykluczeniem, tak aby pomoc kierowana była do tych, którzy naprawdę jej potrzebują i w sposób, który zapewniałby im efektywną poprawę ich sytuacji.
Określenie całej grupy jako zagrożonej wykluczeniem może mieć poza tym negatywny efekt stygmatyzujący i sprzyja utrwaleniu wizerunku Romów jako ludzi niesamodzielnych, niezaradnych, którzy stanowią ciężar dla społeczeństwa. Mając na uwadze, ze takie stereotypy są rozpowszechnione wśród większości społecznej i powodują negatywne nastawienie oraz akty dyskryminacji wobec Romów, nie można nie zauważyć, że ogólna kwalifikacja Romów jako wykluczonych wzmacnia te stereotypy a tym samym zwiększa prawdopodobieństwo, że konkretni Romowie będą narażeni na wykluczenie w konkretnych sytuacjach społecznych. Sposób posługiwania się kategorią wykluczenia w Raporcie jest więc niebezpieczny i podważający sens walki z wykluczeniem – może się przyczyniać do zwiększenia zagrożenia wykluczeniem pewnych kategorii społeczności romskich.
Należy tez dodać, że zagrożenie wykluczeniem interpretowane jest w dokumencie w sposób wąski i ograniczony do opisu sytuacji społeczności romskiej. Dokument mówi niewiele o makrospołecznych czynnikach zwiększających niebezpieczeństwo wykluczenia oraz o roli, jaką w zjawisku wykluczenia pełnią negatywne stereotypy i akty dyskryminacji. Można zatem odnieść wrażenie, że niebezpieczeństwo wykluczenia to problem wyłącznie społeczności romskiej, nie związany z sytuacją całego społeczeństwa i antyromskimi przekonaniami większości społecznej.
Przeciwieństwem wykluczenia jest w dokumencie integracja społeczna. Należy docenić, że autorzy dokumentu nie utożsamiają integracji społecznej ze zjawiskiem asymilacji. Jednakże redukcja problematyki integracji społecznej do sfery ekonomicznej jest niebezpiecznym zawężeniem tematu. Wydaje się, że dla autorów dokumentu skuteczna integracja oznacza wyłącznie poprawę warunków materialnych, podczas gdy nie jest to związek konieczny. Wśród przedstawicieli większości społecznej znajdują się jednostki doskonale zintegrowane ze społeczeństwem, które jednocześnie są ubogie. I odwrotnie, niektórzy przedstawiciele mniejszości etnicznej mogą być odrzucani przez społeczeństwo pomimo osiągnięcia wysokiego statusu materialnego. Warto przypomnieć, że według socjologicznych analiz antyromskich aktów przemocy w Oświęcimiu w 1981 i w Mławie w 1991, doszło do nich nie dlatego, że Romowie w tych miejscowościach byli skrajnie ubodzy, a więc „niezintegrowani” w rozumieniu omawianego dokumentu. Doszło do nich wtedy, gdy sytuacja Romów zaczęła się poprawiać. Wskazuje to na to, że tak jak ubóstwo nie jest tożsame z wykluczeniem, również poprawa warunków życiowych nie jest tożsama z integracją społeczną. Działania na rzecz integracji muszą mieć zatem o wiele szerszy wymiar i nie ograniczać się do sfery ekonomicznej. Musza obejmować całe segmenty społeczeństwa, bez dzielenia ich w kategoriach etnicznych, musza tez obejmować intensywną i mądrą pracę edukacyjną w społeczeństwie.
Przy okazji warto zauważyć, że w analizowanym dokumencie pojawia się sformułowanie sugerujące nieprzystawalność romskiej tożsamości kulturowej do warunków nowoczesnego świata: „Zachowanie odrębności kulturowej – czytamy w dokumencie – przy jednoczesnym wykorzystaniu możliwości, jakie niesie ze sobą współczesny świat jest szczególnym wyzwaniem dla Romów” (s. 5). Nie uważamy, że jest to jakieś szczególne wyzwanie. W całym świecie bardzo wielu Romów skutecznie funkcjonuje w warunkach nowoczesnej gospodarki, zachowując jednocześnie związek z własną tradycją kulturową. Wydaje się, że w dokumencie mamy do czynienia ze śladami dawnego stylu myślenia, zgodnie z którym romska tradycja jest przeciwieństwem wymogów nowoczesności. Nic bardziej błędnego: w Polsce tak się akurat składa, że grupy romskie bardziej związane z tradycją znajdują się równocześnie w lepszej sytuacji materialnej niż Romowie mniej tradycyjni. Również uczeni (np. Ewa Nowicka) zwracają uwagę, że tradycyjna kultura romska może być w warunkach nowoczesnej gospodarki cennym kapitałem kulturowo-społecznym a nie ograniczeniem. Często podkreśla się w tym kontekście zdolności adaptacyjne romskiej kultury tradycyjnej. Tak więc zachowanie odrębności kulturowej nie musi ograniczać korzystania z możliwości współczesnego świata, a wręcz przeciwnie. To zaś, co z tego procesu wyniknie, zależy bardziej od tego, co świat ma do zaoferowania niż od tego czy Romowie są tradycyjni lub nie.
Omawiając specyfikę sytuacji Romów raport czasami koncentruje się na pewnych jej aspektach bez wyjaśnienia, dlaczego uważa je za istotne. Tak na przykład obok informacji, że Romowie są najmłodszą i najbardziej zurbanizowaną grupą etniczną, znajdujemy w dokumencie stwierdzenie, że wśród mniejszości romskiej wyraźny jest znacznie niższy niż wśród pozostałej części społeczeństwa odsetek osób pozostających w formalnych związkach małżeńskich (s. 9-10). Można zapytać, jaki związek ma ta informacja z problemami sytuacji Romów i czy przypadkiem nie mamy tu do czynienia z dyskryminacją trwałych związków sankcjonowanych tradycją?
Autorzy dokumentu twierdzą, że Romowie są jedyną mniejszością, „w której problemy edukacyjne są widocznym i palącym problemem”. Ciekawe, że w przypadku również dość nisko wykształconych przedstawicieli mniejszości niemieckiej autorzy natychmiast znajdują wyjaśnienie, doszukując się przyczyn takiego stanu rzeczy w wiejskim charakterze tej społeczności. Natomiast „przypadek mniejszości romskiej wymaga odrębnej analizy” (s. 11) – dlaczego właściwie? Dlaczego nie można stosować tego samego wzoru analizy dla wszystkich grup mniejszościowych, lub wręcz dla wszystkich grup składających się na społeczeństwo, wskazując na podobieństwa i różnice, lecz bez stygmatyzowania jednej z nich jako szczególnego przypadku, wymagającego „specjalnego traktowania”?
„Szczególne traktowanie” Romów widoczne jest w zawartym w dokumencie stwierdzeniu, że „przynależność do mniejszości, z wyjątkiem Romów, nie determinuje sytuacji społeczno-ekonomicznej obywateli należących do mniejszości. Wpływ na tę sytuację mają raczej inne zmienne, m.in. poziom wykształcenia, miejsce zamieszkania (wieś-miasto), status na rynku pracy oraz wiek badanych” (s. 12). W nieświadomy zapewne sposób autorzy dokumentu wyrażają tu myśl, że w odróżnieniu od innych grup mniejszościowych samo „bycie Romem” sprawia, że ma się określoną pozycję społeczno-ekonomiczną. Ten sposób myślenia został we współczesnych naukach społecznych poddany zdecydowanej krytyce. W przypadku Romów, tak jak i w przypadku innych grup, o sytuacji społeczno-ekonomicznej decydują te same czynniki, charakteryzujące poszczególne jednostki czy kategorie społeczne, a przypisywanie Romom jako takim, całej grupie mniejszościowej, określonych cech, przyczynia się, choć zapewne w nieuświadamiany przez autorów dokumentu sposób, do stygmatyzacji tej grupy i utrwalania stereotypów funkcjonujących na jej temat w społeczeństwie.
Biorąc pod uwagę wymienione tu zastrzeżenia należy zrewidować programy pomocowe dedykowane Romom, zwłaszcza że nie są one skuteczne, jak tego dowodzą oceny ich efektywności. W tej sytuacji warto rozważyć wzmocnienie horyzontalnego charaktery działań pomocowych i adresowania ich do wszystkich kategorii społecznych znajdujących się w określonej sytuacji, bez wyróżniania niektórych z nich według kryterium etnicznego. To bowiem może powodować więcej szkód niż korzyści.
Prezes Zarządu Głównego
Roman Kwiatkowski
[1] „W okresie objętym niniejszym raportem nie były przeprowadzane szczegółowe ogólnopolskie badania statystyczne dotyczące sytuacji społeczno-ekonomicznej mniejszości. Nadal aktualne pozostają więc dane uzyskane w trakcie przeprowadzonego w 2011 r. Narodowego spisu powszechnego ludności i mieszkań 2011. Wyniki spisu zostały wykorzystane przy sporządzaniu niniejszego raportu” (s. 5).
Zapraszamy do naszej siedziby na spotkanie z autorem i z tłumaczką książki „Porajmos“ serbskiego poety, prozaika i tłumacza Dušana Savića. To książka o tragicznych losach trzech głównych bohaterów: Oskara, Ragiba i Sawy, które splatają się w 1941 r. w Auschwitz. Powieść ta opowiada o wiecznym i bolesnym problemie porajmosu poprzez sensacyjną narrację o losach bohaterów związanych poprzez wspólne doświadczenia zagłady Auschwitz.
Poprzez zbieg okoliczności, siostra Oskara, a podopieczna Ragiba, Rachela, dziewczynka, której życie obrazuje pokolenia dorastających po zakończeniu II wojny światowej, również znalazła się w okolicznościach dorównujących doświadczeniom jej przodków.
„Niestety życie nie powtarza zmarnowanych szans”, myślał sobie architekt Oskar w chwili, gdy
zrozumiał, że właśnie wyrzekł się świetlanej przyszłości i jego krok w piekielny krąg wojny jest nieodwracalny. Okaże się jednak, że życie daje również kolejne szanse na odwrócenie ludzkiego nieszczęścia i przywraca równowagę na szalach sprawiedliwości.
Chociaż powstało mnóstwo książek o grozie II wojny światowej, „Porajmos” nie przypomina żadnej z nich. Dušan Savić z wielkim kunsztem literackim stworzył uniwersalną opowieść o dobru i złu, układając lapidarną mozaikę jako obraz tamtych czasów.
O autorze:
Dušan Savić – ur. 1952. w Banialuce, poeta i prozaik, laureat kilku konkursów literackich, autor
powieści „Bečki točak“ („Wiedeńskie koło”, 2009) i zbioru opowiadań „Sedlo” („Siodło”, 2007), publikował wiersze i opowiadania również w prasie oraz antologiach i zbiorach dwujęzycznych, takich jak: „Anthologie der Migration aus Südosteuropa, den Balkanländern“ (Tyrol, Austrija,2005); „Kamenje govori“ (Sofia, Bułgaria, 2006); „Fenster der Seele“ (2008) i „Auf den Flügeln der Zeit“ (Banialuka – Belgrad, 2009); „Neu österreichischen Lyrik und kein Wort Deutsch“ (Innsbruck, Austria 2008). Powieść „Bečki točak” została opublikowana również w języku niemieckim i macedońskim, a „Porajmos”- w macedońskim. Mieszka i tworzy w Wiedniu oraz Somborze.
Tłumaczenie książki: Agnieszka Żuchowska-Arendt
Spotkanie odbędzie się w najbliższą niedzielę o godz 15.00 w Stowarzyszeniu Romów w Polsce.
Aktualizacja:
Poniżej link do galerii zdjęć ze spotkania:
http://stowarzyszenie.romowie.net/Promocja-powiesci-„Porajmos“-Dušana-Savica-475.html
Oświadczenie z dnia 23 lutego 2016 r.
Stowarzyszenia Romów w Polsce
w związku z wydaniem przez Burmistrza Czchowa zarządzenia w sprawie zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego na terenie gminy Czchów
W dniu 17 lutego 2016 r. Burmistrz Czchowa wydał zarządzenie nr 12/2016 w sprawie zapewniania porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego na terenie gminy Czchów.
Z treści zarządzenia Burmistrza wynika, że: „W celu zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego na terenie gminy Czchów, jednocześnie stwierdzając, iż jest to niezbędne dla ochrony życia i zdrowia obywateli, wprowadzam bezwzględny zakaz zasiedlenia nieruchomości położonej w miejscowości Czchów (32-860 Czchów) ul. Sądecka 79, nr działki 1274, gmina Czchów, powiat Brzeski – do odwołania.”.
Każdy normalny czytelnik takiego zarządzenia może być przekonany, że na terenie jednej z działek w Czchowie nastąpiła jakaś katastrofa typu potop, trzęsienie ziemi, osuwisko, czy też stwierdzono epidemię cholery, czy innej śmiertelnej choroby lub zlokalizowanie na działce groźnych terrorystów.
Zauważamy, że akt ten przypomina „Zarządzenie dotyczące ograniczenia pobytu dla cyganów w powiecie warszawskim” wydane w dniu 28 maja 1942 r. przez Kreishauptmanna des Kreises Warschau” dr Rupprechta, w którym polecił umieścić Cyganów w dzielnicy żydowskiej. Jednocześnie zarządził, że Cyganie, którzy opuszczą tę dzielnicę zostaną ukarani ciężkim więzieniem. Forma zarządzenia kojarzy się też z dekretami władz w okresie stanu wojennego w grudniu 1981 r. oraz wywołuje u czytającego zarządzenie obawy co do strasznych i niepewnych losów mieszkańców tej gminy, szczególnie mieszkańców sąsiadujących z tą nieruchomością.
A przecież Konstytucja RP w art. 52 ust. 1 mówi, że : „Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu” .
O co chodzi Burmistrzowi Czchowa i dlaczego sięgnął do tak drastycznej formy realizacji swojej władzy?
Prawdziwe intencje wydania zarządzenia Burmistrz zawarł na jego drugiej stronie zawierającej uzasadnienie. Okazuje się, że to nie „plagi egipskie” były przyczyną wydania tego aktu prawa miejscowego, lecz możliwość zamieszkania na przedmiotowej nieruchomości trzech rodzin romskich, którym Burmistrz Limanowej polecił (pod rygorem egzekucji komorniczej) zasiedlić budynek położony na tej działce. Należy przypomnieć, że budynek ten Burmistrz Limanowej zakupił ze środków specjalnego rządowego Programu romskiego przeznaczonego na „integrację społeczną” (sic!) Romów.
W taki oto sposób środki wydane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zamiast na integrację społeczności romskiej ze społeczeństwem większościowym stały się przyczyną wydania przez Burmistrza Czchowa dramatycznego w treści zarządzenia oraz zniweczenia celów Programu.
Nie potrafimy zrozumieć dlaczego zasiedlenie jednego budynku na wymienionej nieruchomości przez obywateli polskich narodowości romskiej (mieszkających w Polsce od ponad sześciu wieków) ma wywołać zagrożenie dla porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego oraz życia i zdrowia obywateli. Zadajemy publicznie pytanie Panu Burmistrzowi Czchowa, czy wydaje podobne rasistowskie zarządzenia w przypadku osiedlania się w jego Gminie Polaków, ale także osób narodowości żydowskiej, ukraińskiej, białoruskiej, czeskiej, czy słowackiej z uzasadnieniem o zagrożeniu życia, zdrowia, porządku, czy bezpieczeństwa publicznego?
Ponieważ – zdaniem naszego Stowarzyszenia – Burmistrz Czchowa wydając wymienione zarządzenie naruszył nie tylko przepisy ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, ale przede wszystkim art. 231 par. 1 Kodeksu karnego (Przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego) w związku z art. 119 par. 1 tego Kodeksu (Groźba bezprawna wobec grupy ludzi z powodu jej przynależności narodowej. Publiczne nawoływanie) postanowiliśmy zawiadomić Prokuraturę o możliwości popełnienia przez Burmistrza Czchowa przestępstwa karnego.
Niezależnie od powyższego w zawiadomieniu poprosiliśmy Prokuraturę o zbadanie legalności działań Burmistrza Limanowej odnośnie do zgodności z prawem komorniczego wysiedlenia mieszkańców swojego miasta do innej gminy.
Roman Kwiatkowski
Prezes Zarządu Głównego
W czwartek, 18 lutego w Filharmonii w Szczecinie ważna uroczystość – gala wręczenia nagród honorowych „Świadek Historii”. Decyzją kapituły, na czele której stoi prezes IPN dr Łukasz Kamiński, nagroda została przyznana sześciu osobom, które wspierają Instytut Pamięci Narodowej w realizacji ustawowej działalności edukacyjnej, naukowej i wydawniczej. Galę uświetni występ Orkiestry Wojskowej w Szczecinie.
Wśród szóstki wyróżnionych gorzowianin Edward Dębicki, twórca Teatru Cygańskiego Terno i Romane Dyvesa.
Przypomnijmy, Edward Dębicki w 1955 roku założyciel cygańskiego zespołu artystycznego „Kham” (późniejsza nazwa: „Terno”), inicjator Międzynarodowych Spotkań Zespołów Cygańskich „Romane Dyvesa”, przewodniczący Stowarzyszenia Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej im. Papuszy, autor publikacji wspomnieniowych; wraz z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Gorzowie, Archiwum Państwowym oraz Oddziałem IPN w Szczecinie współpracował przy organizacji konferencji naukowej „Przymusowe osiedlenie Cyganów w Polsce. Pół wieku po zakazie wędrówki 1964–2014” – odbyła się w 2014 roku w Gorzowie.
W zeszłym roku wydaliśmy pierwszego romskiego audiobooka na podstawie książki Pana Edwarda Dębickiego ” Ptak umarłych”, która opisuje tragedię rodzin romskich na Wołyniu podczas II wojny światowej.
Panie Edwardzie- gratulujemy !
Oświadczenie z dnia 17 lutego 2016 r.
Stowarzyszenia Romów w Polsce
w sprawie przedmiotowego traktowania rodzin romskich przez władze samorządowe Limanowej oraz Czchowa
W dniu 10 lutego 2016 r. opublikowaliśmy oświadczenie w sprawie przedmiotowego traktowania rodzin romskich przez władze samorządowe Limanowej oraz Czchowa. Od tego czasu konflikt dwóch gmin dotyczący przesiedlenia Romów jeszcze się zaostrzył, gdyż Wójt Czchowa skierował skargę na decyzję samorządu Limanowej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Równolegle Burmistrz Limanowej złożył wniosek do komornika sądowego o przymusowe przesiedlenie rodzin romskich ze swojego miasta do Czchowa. Należy jeszcze dodać, że wg informacji medialnych 17 lutego 2016 r. do Limanowej i Czchowa wybiera się Rzecznik Praw Obywatelskich (zawiadomiony w dniu 11 stycznia 2016 r. o sprawie przez nasze Stowarzyszenie).
Całe to zamieszanie zawdzięczamy poprzedniej władzy, która postanowiła – wbrew dużej części mniejszości romskiej – stworzyć specjalny rządowy Program na rzecz społeczności romskiej w Polsce”. W ramach tego Programu przewidziano środki m.in. na zakup domów i mieszkań dla Romów, z pominięciem wszelkich ustawowych kryteriów obejmujących ogół obywateli, w tym także Romów .
Z tego Programu Burmistrz Limanowej zakupił już dwa domy dla limanowskich Romów w Czchowie oraz Marcinkowicach pozbywając się ze swojego miasta kilkudziesięciu „niechcianych mieszkańców”.
Czyniąc tak naraził się nie tylko wójtowi Czchowa, ale także wielu osobom narodowości polskiej, którzy latami bezowocnie czekają na mieszkania, czy remont domów w których zamieszkują. Ciekawe, co na ten temat powiedzieli by przedstawiciele innych mniejszości narodowych, czy etnicznych, którzy przecież też borykają się z problemami mieszkaniowymi.
Lektura wpisów internautów pod artykułami dotyczącymi konfliktu limanowsko-czchowskiego nie pozostawia żadnych złudzeń w tej mierze. I należy tych ludzi zrozumieć. Przecież w naszym kraju wszyscy są równi i tak winni być traktowani przez władze. Po raz kolejny z powodu rządowego Programu Romowie stali się kozłami ofiarnymi. Nasuwa się przysłowie „kowal zawinił, Cygana powiesili”.
Tymczasem, dzięki „Programowi romskiemu” są także „równiejsi”, którym władza w Warszawie – za pośrednictwem m. in. Burmistrza Limanowej – daje mieszkanie poza kolejnością. I jeśli Burmistrz ten przy okazji pozbywa się ze swojego terenu Romów, to w efekcie wszyscy są zadowoleni, poza Wójtem Czchowa, któremu podrzuca się Romów oraz samymi Romami, którzy wg Burmistrza nie wiedzieć czemu , – nie chcą się wyprowadzać z Limanowej.
Wniosek nasuwa się jeden. Trzeba skończyć ze specjalnymi Programem na rzecz mniejszości romskiej. Wszystkie problemy niektórych obywateli pochodzenia romskiego oraz nieromskiego można skutecznie rozwiązywać w oparcie o przepisy obowiązujące ogół obywateli. Postępując w ten sposób zakończonoby spory co do pozytywnej dyskryminacji Romów. Nadto w zmienionej rzeczywistości władzom Limanowej nawet do głowy nie wpadłby pomysł, by za własne pieniądze kupować dla Romów domy w obcych gminach.
Póki co konflikt między dwoma gminami się rozwija, kosztem pieniędzy podatników. Zobaczymy co przyniesie najbliższa przyszłość.
Apelujemy do władz publicznych o rozsądek oraz żądamy respektowania praw obywatelskich Romów z Limanowej.
Roman Kwiatkowski
Prezes Zarządu Głównego
Oświadczenie z dnia 17 lutego 2016 r.
Stowarzyszenia Romów w Polsce
w sprawie przedmiotowego traktowania rodzin romskich przez władze samorządowe Limanowej oraz Czchowa
W dniu 10 lutego 2016 r. opublikowaliśmy oświadczenie w sprawie przedmiotowego traktowania rodzin romskich przez władze samorządowe Limanowej oraz Czchowa. Od tego czasu konflikt dwóch gmin dotyczący przesiedlenia Romów jeszcze się zaostrzył, gdyż Wójt Czchowa skierował skargę na decyzję samorządu Limanowej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Równolegle Burmistrz Limanowej złożył wniosek do komornika sądowego o przymusowe przesiedlenie rodzin romskich ze swojego miasta do Czchowa. Należy jeszcze dodać, że wg informacji medialnych 17 lutego 2016 r. do Limanowej i Czchowa wybiera się Rzecznik Praw Obywatelskich (zawiadomiony w dniu 11 stycznia 2016 r. o sprawie przez nasze Stowarzyszenie).
Całe to zamieszanie zawdzięczamy poprzedniej władzy, która postanowiła – wbrew dużej części mniejszości romskiej – stworzyć specjalny rządowy Program na rzecz społeczności romskiej w Polsce”. W ramach tego Programu przewidziano środki m.in. na zakup domów i mieszkań dla Romów, z pominięciem wszelkich ustawowych kryteriów obejmujących ogół obywateli, w tym także Romów .
Z tego Programu Burmistrz Limanowej zakupił już dwa domy dla limanowskich Romów w Czchowie oraz Marcinkowicach pozbywając się ze swojego miasta kilkudziesięciu „niechcianych mieszkańców”.
Czyniąc tak naraził się nie tylko wójtowi Czchowa, ale także wielu osobom narodowości polskiej, którzy latami bezowocnie czekają na mieszkania, czy remont domów w których zamieszkują. Ciekawe, co na ten temat powiedzieli by przedstawiciele innych mniejszości narodowych, czy etnicznych, którzy przecież też borykają się z problemami mieszkaniowymi.
Lektura wpisów internautów pod artykułami dotyczącymi konfliktu limanowsko-czchowskiego nie pozostawia żadnych złudzeń w tej mierze. I należy tych ludzi zrozumieć. Przecież w naszym kraju wszyscy są równi i tak winni być traktowani przez władze. Po raz kolejny z powodu rządowego Programu Romowie stali się kozłami ofiarnymi. Nasuwa się przysłowie „kowal zawinił, Cygana powiesili”.
Tymczasem, dzięki „Programowi romskiemu” są także „równiejsi”, którym władza w Warszawie – za pośrednictwem m. in. Burmistrza Limanowej – daje mieszkanie poza kolejnością. I jeśli Burmistrz ten przy okazji pozbywa się ze swojego terenu Romów, to w efekcie wszyscy są zadowoleni, poza Wójtem Czchowa, któremu podrzuca się Romów oraz samymi Romami, którzy wg Burmistrza nie wiedzieć czemu , – nie chcą się wyprowadzać z Limanowej.
Wniosek nasuwa się jeden. Trzeba skończyć ze specjalnymi Programem na rzecz mniejszości romskiej. Wszystkie problemy niektórych obywateli pochodzenia romskiego oraz nieromskiego można skutecznie rozwiązywać w oparcie o przepisy obowiązujące ogół obywateli. Postępując w ten sposób zakończonoby spory co do pozytywnej dyskryminacji Romów. Nadto w zmienionej rzeczywistości władzom Limanowej nawet do głowy nie wpadłby pomysł, by za własne pieniądze kupować dla Romów domy w obcych gminach.
Póki co konflikt między dwoma gminami się rozwija, kosztem pieniędzy podatników. Zobaczymy co przyniesie najbliższa przyszłość.
Apelujemy do władz publicznych o rozsądek oraz żądamy respektowania praw obywatelskich Romów z Limanowej.
Roman Kwiatkowski
Prezes Zarządu Głównego
Oświadczenie
z dnia 10 lutego 2016 r.
Stowarzyszenia Romów w Polsce
w sprawie przedmiotowego traktowania rodzin romskich przez władze samorządowe Limanowej oraz Czchowa
W ostatnim okresie czasu pojawiły się w mediach informacje o bulwersującym traktowaniu rodzin romskich przez władze miasta Limanowa oraz gminy Czchów (Małopolska). W szczególności chodzi o akcję władz Limanowej, które postanowiły za dotację z rządowego „Programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce” kupić i wyremontować budynek w odległym o 40 km Czchowie celem przeniesienia trzech rodzin liczących 20 osób. Ponieważ transakcja ta odbyła się bez wiedzy władz gminy Czchów, przeto po jej ujawnieniu ostro one zaprotestowały uważając, że lokalni mieszkańcy nie chcą Romów, zaś Limanowa podrzuca problem do innej gminy. Wójt tej Gminy zapowiedział, że w ramach rewanżu rozważa zakupienie dla tych Romów budynku w Limanowej obok Urzędu Miejskiego celem „powrotu (Romów) do korzeni”. Należy dodać, że władze Limanowej w podobny sposób przesiedliły już wcześniej „swoich” Romów do Marcinkowic w gminie Chełmiec koło Nowego Sącza.
Protestują także Romowie, którzy nie chcą przenosić się do odległego Czchowa stwierdzając: „Nie zgadzamy się, żeby nas traktowano jak przedmioty, które się wywala gdzie bądź!”.
Sprawą – oprócz mediów – zainteresował się m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich, którego przedstawiciel stwierdził, iż „To Romowie są beneficjentami programu i pieniądze powinny być wykorzystywane, tak aby trafiała do nich rzeczywista pomoc.”. Postępowanie wyjaśniające prowadzi także Wojewoda Małopolski.
W dniu wczorajszym przedstawiliśmy problem na sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych stwierdzając w obecności posłów, przedstawicieli Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, iż władze dwóch gmin traktują Romów jak „kukułcze jajo” podrzucając ich sobie bez jakiegokolwiek uzgodnienia zasad zakupu budynku komunalnego oraz przeniesienia lokatorów. I wszystko to obywa się za państwowe pieniądze z Programu romskiego, który wg założeń winien służyć integracji obywatelskiej obywateli polskich pochodzenia romskiego.
Nasze stanowisko znalazło zrozumienie wśród posłów, w tym wiceprzewodniczącego Komisji posła Szymona Giżyńskiego, którzy zapowiedzieli m.in. wyjazd Komisji do Limanowej.
Ponieważ działania obu samorządów mają charakter precedensowy i odbywają się na pograniczu prawa oraz zasad współżycia społecznego, przeto oświadczamy, że będziemy śledzić losy sprawy mając na uwadze przede wszystkim konstytucyjne prawa podmiotowe rodzin romskich (art. 2 – Zasada demokratycznego państwa prawnego, art. 30 – Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela, art. 32 – Wszyscy maja prawo do równego traktowania przez władze publiczne).
Roman Kwiatkowski
Prezes Zarządu Głównego
Informujemy tych. którzy jeszcze nie mieli okazji o tym usłyszeć, że końcem zeszłego roku ukończyliśmy prace nad wystawą stałą w siedzibie Stowarzyszenia Romów w Polsce pt. ” Romowie -historia i kultura”
Mamy nadzieję, że wystawa ta sprawi, że my, Romowie będziemy coraz lepiej rozumiani przez otoczenie. Jest to forma otwartego dialogu, który trzeba kontynuować, aby dzielące nas różnice nie stały się ciężarem utrudniającym wzajemne współistnienie .
Ideą autorów wystawy była prezentacja głównych aspektów procesu, który na przestrzeni wieków prowadził nas przez różne kraje do naszej właściwej ojczyzny – Europy.
Do tej części świata w której Romowie ukształtowali swoją odrębność, a jednocześnie miejsca, z którego także migrowaliśmy stając się obywatelami świata.
Podkreślamy – Romowie, ponieważ jest to nasze własna i jedyna prawdziwa dla nas nazwa. Nasze własne, tradycyjne określenie, którego używaliśmy przez wieki i używamy nadal.
Żyjemy w Europie od wieków. Jesteśmy częścią społeczności światowej. Jednocześnie zachowaliśmy naszą odrębność, nasze tradycje, kulturę, nasz język.
Przygotowując wystawę zadaliśmy sobie pytania:
jaka była nasza droga? jak postrzegali nas inni, a jacy byliśmy w rzeczywistości ? Jakie zmiany doprowadziły nas do współczesności ?
Przedstawiając zmienne koleje naszego losu zwróciliśmy uwagę na kilka – jak uważamy – ważnych jego aspektów : motyw wędrówki, motyw naszego miejsca w często obcych nam, a niekiedy wrogich społecznościach i systemach, motyw interakcji z otoczeniem społecznym.
W Sali pierwszej skoncentrowaliśmy się na próbie wyjaśnienia naszego pochodzenia i przedstawienia migracji, a także ukazania zderzenia kultur, jakie miało miejsce w wyniku kontaktów z mieszkańcami Europy.
W Sali drugiej przedstawiono proces dostosowywania się do miejscowych warunków, a także inność i odrębność, zarówno w odniesieniu do naszej społeczności, jak również sposobu postrzegania nas przez otoczenie.
Sala trzecia poświęcona jest tragicznemu przeżyciu, jakim było ludobójstwo dokonane na Romach przez niemieckich nazistów i ich sojuszników.
W kolejnych salach zwróciliśmy uwagę na charakterystykę naszej społeczności w okresie powojennym i wydarzenia, procesy, które doprowadziły nas do chwili obecnej. Przedstawiliśmy to na przykładzie Polski.
Zaprezentowaliśmy również organizację ważną dla społeczności romskiej, jaką jest Stowarzyszenie Romów w Polsce.
Poniżej kilka zdjęc z wystawy. Na więcej zapraszamy do do naszej siedziby.
Zrealizowano dzięki dotacji przyznanej przez Ministra Administracji i Cyfryzacji
w ramach realizacji Programu integracji społeczności romskiej w Polsce
na lata 2014-2020.
Stowarzyszenie Romów w Polsce oraz Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce organizuje w dniu jutrzejszym konferencję prasową.
Wydarzenie te będzie miało miejsce w Międzynarodowym Domu Spotkań
Młodzieży, w sali im. A. Przybylskiego, przy ul. Legionów 11 w Oświęcimiu,
o godz. 9:45.
Na spotkaniu Prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, Roman Kwiatkowski,
przybliży niezwykle trudną sytuację członków społeczności żydowskiej i romskiej, którzy ubiegają się o renty w związku ze swoją pracą w gettach nazistowskich w okresie II wojny światowej.
Po krótkiej prezentacji uczestnikom zostanie wręczony apel w przedmiotowej sprawie, który prezentujemy poniżej.


