Pismo do redaktora naczelnego Onetu w sprawie ucznia z Limanowej
Pan Aleksander Kutela
Prezes Zarządu Onet
Ringier Axel Springer Polska spółka z o.o.
ul. Domaniewska 492 Warszawa
Szanowny Panie Prezesie
W dniu 11 czerwca 2026 r. na internetowej stronie https://www.onet.pl/informacje/onetkrakow ukazał się artykuł autorstwa Tomasza Mateusiaka (wg stopki – dziennikarz Onet Wiadomości) zatytułowany „12-letni Rom groził nożem młodszym koleżankom. Szkoła chciała sprawę załatwić po cichu.” Z artykułu wynikało, że w dniu 9 czerwca 2026 r, przed budynkiem szkoły podstawowej nr 4 w Limanowej jeden z uczniów narodowości romskiej groził nożem trzem młodszym dziewczynkom z tej samej klasy. Gdy uczennice uciekły przed napastnikiem miał on wpaść we wściekłość i zaczął niszczyć nożem zaparkowane samochody. Zarejestrowany przez kamery szkolne incydent został zgłoszony na Policję przez wicedyrektora Szkoły oraz właścicieli uszkodzonych pojazdów. Wg Policji z uwagi na wiek ucznia (12 lat) sprawa zostanie skierowana do sądu rodzinnego. Jednocześnie zaprzecza ona by młody napastnik miał wcześniej straszyć inne dzieci w szkole.
W dalszej części artykułu jego autor – nie wiadomo czemu – rozwinął wątek „specyficznego sposobu zarobkowania” lokalnych Romów polegającego na spalaniu elektrośmieci (sprzętu rtv/agd) celem odzyskiwania miedzi i innych metali oraz sprzedaży metali w punktach skupu.
Nie wiemy jaki związek ma spalanie elektrośmieci z atakiem ucznia, chyba, że chodzi o okazję by jeszcze wielokrotnie wymienić w negatywnym kontekście funkcjonowanie lokalnej mniejszości romskiej oraz zwiększyć siłę artykułu o incydencie szkolnym.
W związku z powyższym stwierdzamy, że wskazana sprawa jest niezwykle ważna z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równości (art. 32 ust. 1 Konstytucji) obywateli wobec prawa. Dotychczas nie zauważyliśmy aby portal Onet podawał pochodzenie etniczne uczniów, jeśli są oni dziećmi obywateli polskich narodowości polskiej, żydowskiej, ukraińskiej, białoruskiej, litewskiej, czy niemieckiej. W Polsce mieszka kilkaset tysięcy obywateli polskich o innej narodowości niż polska. Zachodzi pytanie dlaczego niektórzy dziennikarze, w tym przypadku Tomasz Tadeusiak, tak się zachowują, co chcą uzyskać? Czy chodzi o potwierdzenie własnego przekonania o pewnych stereotypach, np. że jak chodzi o naganny czyn to za nim stać musi mniejszość romska?
Panie Prezesie
Przejrzeliśmy Waszą stronę z ostatnich miesięcy pod kątem różnych drastycznych szkolnych przykładów przemocy rówieśniczej uzyskując potwierdzenie powyższych konstatacji. W żadnych artykule Onet nie podał narodowości dzieci, rodziców, osób trzecich czy nauczycieli. Nie podano także czym zajmują się rodzice tych dzieci, czy np. nie prowadzą nielegalnego wysypiska śmieci, które w celach zarobkowych od czasu do czasu podpalają, czy innej nagannej działalności. Czy jest to przypadek?
Oto przykłady:
- 29 stycznia 2026 r. „Atak z użyciem pilnika w Zespole Szkół Doskonalenia Zawodowego w Rzeszowie”. Podczas zajęć praktycznych uczeń skaleczył drugiego ucznia pilnikiem;
- 23 maja 2026 r. „Atak dorosłego mężczyzny na 9-letnie dziecko w szkolnej świetlicy na Podhalu uruchomił policyjne i prokuratorskie postępowanie”;
- 22 maja 2026 r. „Dramatyczna historia w liceum w Malborku. 15-letni uczeń trafił do szpitala ze zmiażdżonym śródstopiem i wielomiejscowymi złamaniami.”;
- 4 kwietnia 2026 r. „Dramat 9-latka. W szkole dwóch uczniów rzuciło się na niego. Liczne obrzęki głowy.”
- 18 listopada 2025 r. „Szkolni koledzy uratowali 13-latka przed przemocą domową”;
- 9 lutego 2024 r. „Wszyscy mijali w górach samotnego 7-latka”;
- 29 stycznia 2026 r. „Atak nożem w Kwidzynie w przedszkolu”.
- Artykuł w Onecie z dnia 11 czerwca 2026 r. „Przemoc rówieśnicza dotyka już najmłodszych. Kolega zamykał syna w klasie.” Jest to bardzo dobry artykuł na temat przemocy rówieśniczej w szkole i co ciekawe jego autorka Katarzyna Stańczyk nie podniosła w ogóle kwestii narodowościowej uczniów. Czyli można pisać o problemie bez stygmatyzacji etnicznej.
Panie Prezesie
Portal Onet do tej pory kojarzył nam się z medium wolnym od stygmatyzacji czy dyskryminacji niektórych grup polskich obywateli (mniejszości). Tymczasem wymieniony redaktor wpisał się w modny ostatnio nurt, iż mniejszość romska w Polsce jest generalnie zdemoralizowana, co przedstawił w artykule.
Z naszych doświadczeń wynika, że takie działania mediów m.in. w Internecie automatycznie wywołują nienawistne wpisy pod adresem obywateli polskich pochodzenia romskiego. Powoduje to samoistne nakręcanie się spirali nietolerancji, stygmatyzacji i dyskryminacji. Przypuszczamy, że także po opublikowaniu wymienionego artykułu pojawiły się w domenie publicznej takie wpisy.
Mając na uwadze przedstawiony przypadek prosimy Pana Prezesa, by podlegli dziennikarze publikując bulwersujące informacje o bezprawnych i niegodnych czynach nie podawali danych dotyczących narodowości obywateli polskich, gdyż narusza to nie tylko przepisy o randze konstytucyjnej, ale także zasady etyki dziennikarskiej (załączamy poniżej Oświadczenie Rady Etyki Mediów z dnia 20 listopada 2020 r.). Pokazaliśmy powyżej, że sprawstwo czynu jest niezależne od pochodzenia etnicznego, zaś czytelnicy z pewnością oczekują informacji, iż sprawca został ujawniony, schwytany i niechybnie trafi przed wymiar sprawiedliwości. Nasza prośba nie wymaga od Państwa wielkiego wysiłku, tylko empatii względem współobywateli.
Przypominamy stanowisko Rady Etyki Mediów w przedmiocie sprawy opublikowane przez nią w dniu 20 listopada 2020 r.
„Oświadczenie Rady Etyki Mediów
Dziennikarz nie powinien wskazywać na narodowość lub pochodzenie etniczne sprawcy przestępstwa.
Określanie narodowości lub pochodzenia etnicznego sprawców czynów przestępczych powiela negatywne stereotypy, utwierdza błędne i krzywdzące przekonanie, że obywatele polscy o innym pochodzeniu etnicznym, albo zamieszkali w Polsce obcokrajowcy, są zbiorowym nośnikiem negatywnych cech.
Zdaniem Rady Etyki Mediów informowanie w mediach o narodowości lub pochodzeniu etnicznym sprawców przestępstw i czynów zabronionych, gdy okoliczności opisywanych zdarzeń nie mają nic wspólnego z narodowością lub pochodzeniem uczestniczącym w nich osób, przyczyni się do ich dyskryminacji i utrwala niekorzystny wizerunek tych mniejszości, funkcjonujący w świadomości społecznej. Wizerunek ten stanowi często podłoże postaw ksenofobicznych, przejawów nietolerancji, a w skrajnych przypadkach aktów fizycznej agresji motywowanych nienawiścią.
Czytelników, słuchaczy lub telewidzów w Polsce słusznie oburzają zagraniczne informacje medialne, które – w sytuacji, gdy narodowość sprawcy przestępstwa jest nieistotna dla opisu wydarzenia – dobitnie akcentują, że sprawcą jest Polak. Trafnie widzą w tym stygmatyzację Polaków jako narodowości. Nie powinni więc mieć do czynienia z podobnymi przejawami obawy i nieufności wobec mniejszości narodowych i etnicznych we własnym kraju.
O skierowanie uwagi dziennikarzy na naganność takich praktyk zwrócił się ostatnio do REM Rzecznik Praw Obywatelskich. Motywowany skargą, jaką otrzymał od Stowarzyszenia Romów w Polsce, przypomina, że z podobnym apelem wystąpiła do mediów REM osiem lat temu, na wniosek poprzedniego RPO. Adam Bodnar wskazuje, że jednoznaczne stwierdzenie REM z 2012 roku, iż zamieszczanie informacji podkreślających narodowe lub etniczne pochodzenie sprawców czynów przestępczych jest niezgodne z etyką dziennikarską, przyniosło wymierny skutek i liczba takich informacji spadła, przynajmniej w wiodących mediach i w portalach informacyjnych. Dziś jednak, zdaniem RPO, niezbędne jest przypomnienie tamtego apelu. Rada Etyki Mediów w pełni podziela tę opinię.,
W imieniu Rady Etyki Mediów Ryszard Bańkowicz Przewodniczący REM
Warszawa, 20 listopada 2020 „
Kończąc wystąpienie prosimy o rozpatrzenie przedstawionej sprawy oraz udzielenie nam pisemnej odpowiedzi.
Z wyrazami szacunku
Roman Kwiatkowski
Prezes Zarządu
Stowarzyszenia Romów w Polsce


